ExtraGłogów

Poczet historii, a współczesność. Jaki władca byłby dla Głogowa najlepszy?6 min na czytanie

Jaki władca byłby dla Głogowa najlepszy?

Głogów miewał różne etapy rozwoju społecznego i gospodarczego. Wiele zależało od tego, kto nim rządził, jakim był człowiekiem. Czy ludzie, którzy dziś chcą być najważniejszą osobą w mieście, mają cechy, które trzeba posiadać, aby dobrze zarządzać? Przyjrzeliśmy się kilkunastu historycznym postaciom, co ciekawe, jak dotąd byli to tylko mężczyźni.

Zaczynamy od  Konrada I (ok. 1228/1231-1273/1274). Był to rozważny, rozsądny, ambitny i przewidujący polityk. Budowniczy, założyciel licznych wsi, budowniczy zamków i kościołów, dobry gospodarz. Kronika Jana Długosza podaje, że: „Był to książę spokojny i zarówno z powodu łagodności, jak i ubóstwa narażony na krzywdy”. Z drugiej strony Długosz, przytaczając okoliczności utworzenia księstwa głogowskiego, napisał, że dokonano tego „w celu zapobieżenia częstym i podstępnym napaściom ze strony księcia Konrada”, co niejako przeczy poprzedniej opinii. Czyli jak dziś – różni ludzie mają różne opinie.

Henryk III Głogowski (ok.1251/1260-1309) miał być ambitnym i energicznym władcą. Stanowczy i konsekwentny polityk dużego formatu, skuteczny w działaniu, budzący respekt, surowy dla gwałcicieli porządku, hojny dla Kościoła. Nie obawiał się ryzykownych decyzji. Aby odzyskać Wrocław, uwięził swojego kuzyna Henryka V Otyłego i przez pół roku trzymał go w specjalnie skonstruowanej skrzyni uniemożliwiającej stanie i siedzenie. Brrr… Aż strach pomyśleć, co dziś spotkałoby takiego władcę. Komendant policji i prokuratura mieliby co robić.

Rządził naszymi przodkami również Henryk IV Wierny (1291/1292-1342). Łokietek zobowiązał się go usynowić, jeśli sam nie będzie miał męskiego potomka i przekazać mu księstwo poznańskie z chwilą osiągnięcia pełnoletniości. Ani jedno, ani drugie nie zostało wykonane. Dziś też niektórzy nie dotrzymują słowa.

Za to Henryk V Żelazny (1312/1321-1369) to  mężczyzna o jakimś charakterze. Był bezwzględny, zdecydowany, konsekwentny, rządził twardą ręką. Toczył spory z zakonem augustianów w Żaganiu, wymuszając na nich nienależne mu daniny. Wobec rycerzy – władczy, opornych karał wymyślnie, np. każąc jeździć konno tyłem do łba lub chodzić boso po mieście. Porwany przez wasali i uwięziony w zamku w Jakubowie, został uwolniony dzięki przypadkowi. W podeszłym wieku książę stracił wzrok, lecz nadal starał się być aktywny. Podobno jego pies, po złożeniu ciała Henryka V do grobu, nie chciał odejść i zdechł z rozpaczy. Podobnie jak inni piastowscy książęta z linii głogowskiej, Henryk V reprezentował typ żądnego władzy i sławy Piastowicza Śląskiego. Zdolny, ruchliwy, zawsze niespokojny i skłonny do czynu orężnego, ale też do gwałtów i bezprawia. No cóż, dziś też wskazana byłaby twarda ręka. A boso po mieście niejeden dobrowolnie chodzi.

Kolejna postać to wzór cnót wszelkich, ale Henryk VI Żagański (starszy)(1345-1393) – jako jedyny z synów Henryka V – ułożył sobie poprawne relacje z zakonem augustianów w Żaganiu. Po śmierci syna zdecydował się na separację z żoną i zamieszkał na zamku w Krośnie Odrzańskim, gdzie oddawał się kontemplacji i ascezie. Dobrym gospodarzem miał być Henryk VII Rumpold (ok.1350-1394) wysoki, otyły i schorowany, ze względu na chorobę nóg był wszędzie wożony lub noszony. Pomimo tego był aktywny politycznie. Uważany za dobrego gospodarza. Dziś taki prezydent miałby dobrą opiekę w głogowskim szpitalu, więc jego aktywność byłaby na pewno wzorcowa.

Był i rozpustnik, czyli Henryk VIII Młodszy (Wróbel) (1357/1363-1397) uwielbiający turnieje rycerskie i zabawy, mający wiecznie kłopoty finansowe, lekkoduch. Roczniki Głogowskie przytaczają: „(…) zwany Księciem Wróblem z tego powodu, że spłodził licznych chłopców”. Jako pierwszy na Śląsku w czasie potyczek pod Zgorzelcem użył prochu strzelniczego. Prawdopodobnie uległy małżonek (współcześni nadali mu przezwisko książę Katarzyniec). Afera z pogrzebem – ciało leżało 8 dni dopóki nie zagwarantowano duchowieństwu wyrównania strat spowodowanych przez zmarłego. Rekordzistą w rządzeniu był Henryk IX Starszy (głogowski) (1387/1392-1467). Łagodny, prawy, o spokojnym charakterze. Panował 55 lat. Dziś nierealne, zwłaszcza po zmianach w ordynacji wyborczej.

Był też i dyplomata, czyli Henryk X Rumpold (Młodszy) (1388/1396-1423) mediator w sprawach międzynarodowych na służbie Zygmunta Luksemburczyka, a także Henryk XI Głogowski (1429/1435-1476) nieudolny, schorowany czterdziestolatek, bez ambicji politycznych, polegający we wszystkim na swoich doradcach. Szukamy, szukamy… Tak, dziś też kilku takich by się znalazło. Kolejny książę to samo zło. Więc nie bierzmy przykładu z Jana II Żagańskiego (1435-1504). Szalonego ryzykanta, okrutnego, ze skłonnościami do sadyzmu. Upodobania księcia zostały opisane w „Roczniku Głogowskim” – m.in.: podczas zbliżeń miłosnych z żoną zwykł na niej „ostrzyć swe ostrogi”. Pojmał brata Baltazara i uwięził w Przewozie, gdzie ten krótko po tym zmarł. Ostatni z rodu Piastów głogowskich był znany ze swojej bezwzględności i okrucieństwa, już u współczesnych otrzymał przydomki: Zły, Okrutny, Dziki.

Ale za to Macieja Korwina (1443-1490) kronikarze wspominają jako człowieka o wielkiej energii i dużym talencie politycznym. Był też Jan Korwin (1473-1504), nieślubny syn Macieja, jako jedyny syn Macieja ogłoszony jego następcą. Jak się wydaje, obecnie wszyscy spoglądający na ratuszową posadę nieślubnych dzieci nie mają.

Mieliśmy i takiego „prezydenta”, który nigdy w Głogowie nie przebywał. To Jan Olbracht (1459-1501), który był porywczy, czym niejednokrotnie psuł to, co zyskiwał przez osobiste walory. Starannie wykształcony, dbający o budownictwo, fortyfikacje, rozwój sztuki ludwisarskiej, popierający ulepszenia techniczne. Rozmiłowany w czytaniu humanistów. Lubujący się w malarstwie i muzyce. Po doświadczeniach związanych z wyprawą czarnomorską stał się ostrożny, zrównoważony i starający się naprawiać popełnione błędy. Dziś też co niektórzy potrafią wyciągać wnioski, stąd i zmieniają partyjne barwy.

A na koniec… chodzący wzór. To Zygmunt Jagiellończyk (1467-1548). Człowiek  skrupulatny, obowiązkowy, osobiście czuwający nad sprawami swojego księstwa, typowy człowiek renesansu, wyrozumiały, szlachetny, poważny, sprawiedliwy, często bywał rozjemcą koronowanych głów, godził spory i zatargi, był prawy.

A jak oceniacie poczet głogowskich władców współczesnych z kwartetu Zieliński, Rybka, Zubowski, Rokaszewicz?

Opr. db na podstawie pracy Muzeum Archeologiczno-Historycznego w Głogowie.

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w Extra