Dzieje sięGłogówKoronawirus

28-letnia głogowianka zakażona koronawirusem? Wróciła z Austrii “Wynik jest pozytywny. Szukam pomocy!”2 min na czytanie

1

Udało nam się skontaktować z panią Anną (28 l.), która wróciła w niedzielę z Austrii. – Od kilku dni źle się czułam – mówi. Tam pracowała, poszła do lekarza, była na chorobowym. Miała gorączkę, kaszel. W między czasie wykonano jej badania na obecność koronawirusa. – Sytuacja zaczęła się robić się dramatyczna – nie ukrywa. Mieszkała w małej miejscowości Ischgl, gdzie jak twierdzi zarażonych było około 80 proc. ludzi. Zaczęła się ewakuacja tej miejscowości. A wyników testów nadal nie było.

– Słyszałam, że zamykają granice. Spakowałam się i chciałam wrócić do Polski. Nie wiedziałam wtedy jeszcze jakie są wyniki testu – dodaje. Najpierw zabrała się z parą klientów do Niemiec. A później busem z Frankfurtu nad Menem do Zielonej Góry. Przejechała przez granicę. – Kontrola polegała na wypełnieniu formularza. Nikt nie pytał o mój stan zdrowia Dali mi jakąś kartkę w sprawie kwarantanny, ale nikt do tej pory się ze mną nie kontaktował, gdzie mam ją odbyć – nie ukrywa kobieta. W Zielonej Górze wsiadła w pociąg i dotarła do Głogowa.

Radoxim 5

Została sama w domu. – Wręcz odizolowana od świata, bo wiedziałam, że mogę być zakażona. Rodzina dostarcza mi jedzenie pod drzwi. W mieszkaniu jestem sama – mówi.

Dziś (19.03.) została powiadomiona przez swojego lekarza o pozytywnym wyniku testu. Dzwoniła na infolinię do sanepidu. – Nikt nie zareagował – załamuje ręce. – Mówili, abym dostarczyła wyniki badań, ale ich nie mam. Chciałam podać numer telefonu do mojego lekarza. Nie chcieli mnie słuchać – martwi się. Obawia się o swoje zdrowie. Zapewnia, że nie miała tutaj na miejscu kontaktu z innymi osobami.
Wrócimy do tematu.
RED

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się