Dzieje sięFotoGłogów

Amstaff zaatakował kundelka. Interwencja policji w Parku Sapera1 min na czytanie

Automatycznie zapisany szkic 255

Około godz. 16 policję wezwała para z małym pieskiem. Opowiadali, że dwa amstafy biegały luzem na trawie, bez kagańców. Gdy usiedli na ławce, by napoić kundelka, jeden z amstafów podbiegł, chwycił go w zęby i tarmosił. – Tak piszczał, myślałam, że mi serce wyskoczy – właścicielka nie wahała się i ruszyła na pomoc psiakowi. – Na mnie też skoczył – mówiła oburzona.

Po wysłuchaniu ich wersji policja zajechała na drugą stronę skwerku, gdzie na ławkach siedziała spora grupa ludzi, w tym dziecko, i trzy amstafy, w tym szczeniaczek. Kobieta z amstafem na smyczy opowiadała, że psy były na smyczy, ale nagle wystrzeliła petarda i jeden się zerwał. Bronili się, że nie biegał luzem.

Właściciele pogryzionego domagali się książeczki szczepień. Właściciel poszedł po nią z psem do domu.
GH

Podziel się informacją ...
  • 133
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się