Dzieje sięGłogów

Andrzej Radomski pozywa Ewę Drozd o zniesławienie za słowa „Nie znam nikogo kto ma bujniejszą wyobraźnię i rozdwojoną jaźnię”2 min na czytanie

Andrzej Radomski pozywa Ewę Drozd o zniesławienie za słowa „Nie znam nikogo kto ma bujniejszą wyobraźnię i rozdwojoną jaźnię”

Kto emocjonował się procesem posłanki Ewy Drozd z Andrzejem Radomskim o szkalowanie w internecie i żałował, że się ich walka zakończyła, ten może być spokojny. To jeszcze nie koniec.

Andrzej Radomski w tej kadencji jest radnym powiatowym. W grudniu zapadł wyrok na niego, sąd uznał go winnym zniesławienia i znieważenia poprzez skierowanie bardzo obraźliwych słów do Ewy Drozd, która w tamtym czasie była posłem na Sejm. Sąd skazał go na zapłacenie grzywny 8 tys. zł oraz orzekł nawiązkę na rzecz pokrzywdzonej wysokości 10 tys. zł. Nie znamy uzasadnienia wyroku, gdyż proces był niejawny i sąd uzasadnienie także utajnił. Andrzej Radomski od wyroku się odwołał, wyrok jest jeszcze nieprawomocny.

Od dawna twierdził, że Ewa Drozd mu ubliżyła przez internet. Miała to zrobić na początku zeszłego roku. W trakcie trwania procesu złożył nawet kontrpozew, ale wtedy sąd go odrzucił. Po zakończeniu procesu Andrzej Radomski postanowił wrócić do tej sprawy i złożył w sądzie karnym prywatny akt oskarżenia przeciwko Ewie Drozd. Twierdzi, że mu ubliżyła przez internet, na portalu społecznościowym. Wszystko więc wskazuje, że będzie kolejny proces przed sądem. – Ma takie prawo, niech składa, ale ja nikogo nie znieważyłam – mówi nam Ewa Drozd, że w ogóle nie wie o co chodzi.

A chodzi o ich rozmowę na temat spotkania w sklepie, między regałami. Bo przypomnijmy, że oboje twierdzą, że się nie znają i nigdy ze sobą nie rozmawiali. Ale pewnego razu widzieli się w sklepie. „Szkoda, że pan tak uciekał między regałami w sklepie, bo miałby pan okazję mnie poznać” – pisała do A. Radomskiego Ewa Drozd. Radomski nie wiedział o co chodzi, ale Ewa Drozd twierdziła, że ma nawet jakieś zdjęcia. „Nie znam nikogo kto ma bujniejszą wyobraźnię i rozdwojoną jaźnię” – napisała mu posłanka i właśnie za te słowa Andrzej Radomski ją pozywa. Twierdzi, że to zniesławienie.

A przypomnijmy, że sąd go skazał za dokonanie wpisu w październiku 2017 r., gdy jeszcze nie był radnym powiatowym. Ewa Drozd, która bardzo aktywnie działa na Facebooku, zamieściła wtedy artykuł o głogowskim nauczycielu, który poprowadził lekcję o konstytucji. W nocy pod jej wpisem Andrzej Radomski napisał: Taka sama k… jak pani, pani Ewo, wstyd dla naszego miasta dla pani i dla innych wykorzystujących dzieci. Jesteście jak obrzydliwe pedofile, dziecka bym wam nie powierzył (pisownia oryginalna).
RED

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się