Dzieje sięGłogów

Andrzej Radomski przegrał w sądzie z Ewą Drozd. Wyrok za zniesławienie byłej posłanki2 min na czytanie

Andrzej Radomski przegrał w sądzie z Ewą Drozd. Jest w wyrok za zniesławienie i znieważnenie byłej posłanki

Andrzej Radomski, obecnie radny powiatowy, przegrał proces z byłą posłanką Ewą Drozd. Musi jej zapłacić 10 tys. zł za znieważenie jej w internecie.

Wyrok zapadł dzisiaj (5.12.) przed Sądem Rejonowym w Głogowie. Andrzej Radomski został uznany winnym zniesławienia i znieważenia poprzez skierowanie bardzo obraźliwych słów do Ewy Drozd, która w tamtym czasie była Posłem na Sejm RP. Sąd skazał go na zapłacenie grzywny 8 tys. zł oraz orzekł nawiązkę na rzecz pokrzywdzonej w wysokości 10 tys. zł. Zasądził także 1 tys. 780 zł na jej rzecz tytułem zwrotu kosztów pełnomocnictwa, musi także zapłacić koszty postępowania sądowego. Nie znamy uzasadnienia wyroku, gdyż proces był niejawny i sąd uzasadnienie także utajnił. Wyrok jest nieprawomocny.

Radoxim 5

– Trudno tu mówić o satysfakcji – powiedziała po ogłoszeniu wyroku Ewa Drozd. – Mam nadzieję, że wyrok powstrzyma go przed kolejnymi wpisami wobec innych osób. Może będzie to moment, który zastopuje pana radnego, żeby nikogo już w ten sposób nie krzywdził – dodała. Jej adwokat zapowiedział, że to nie koniec. Posłanka domagała się 50 tys. zł i wszystko wskazuje, że wytoczy Radomskiemu sprawę cywilną. Andrzeja Radomskiego na ogłoszeniu wyroku nie było.

Sprawa dotyczyła wpisu, który Andrzej Radomski miał wykonać w październiku 2017 r., gdy jeszcze nie był radnym powiatowym. Ewa Drozd, która bardzo aktywnie działa na Facebooku, zamieściła wtedy artykuł o głogowskim nauczycielu, który poprowadził lekcję o konstytucji. W nocy pod jej wpisem Andrzej Radomski napisał: Taka sama k… jak pani, pani Ewo, wstyd dla naszego miasta dla pani i dla innych wykorzystujących dzieci. Jesteście jak obżydliwe pedofile, dziecka bym wam nie powierzył (pisownia oryginalna).

Potem twierdził, że ktoś mu się włamał na konto. – Sąd wziął pod uwagę całokształt okoliczności. Byli świadkowie, którzy widzieli wpisy dokonane z konta tego pana. Natomiast z opinii, którą ten pan uznał za korzystną dla siebie, wynika, że on wyczyścił te wpisy na swoim koncie – powiedział mecenas Krzysztof Gągół. DN

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się