Dzieje sięGłogów

Ania ma szansę zobaczyć świat. Ale potrzebne są ogromne pieniądze. To aż 100 tysięcy złotych!1 min na czytanie

Ania ma szansę zobaczyć świat. Ale potrzebne są ogromne pieniądze. To aż 100 tysięcy złotych!

Kiedy Ania Fabjańska przyszła na świat, to życie rodziców się zmieniło. Byli bardzo szczęśliwi. Szybko okazało się jednak, że to będzie trudniejsze niż zakładali. – Na drugi dzień nasza córeczka dostała wysokiej gorączki. Lekarze mieli pewne podejrzenia, podali lekarstwa. Później podjęto decyzje o transporcie do innego szpitala. Jechałam za karetką z nadzieją, że leki zadziałają i Ania będzie bezpieczna. W myślach powtarzałam słowa modlitwy – wspomina mama.

Usłyszeli, że Ania nie będzie widzieć. Dziewczynka miała uszkodzony nerw wzrokowy. Nie wiedzieli, co dalej. Dowiedzieli się, że lekarstwo na tę chorobę nie istnieje. 

Radoxim 5

– Kolejne komplikacje zdrowotne sprawiły, że w umiejętności, które każde dziecko nabywa naturalnie, nasza córka musiała włożyć mnóstwo wysiłku. Obniżone napięcie mięśniowe, problem z witaminami i składnikami odżywczymi wpłynął na to, że rozwój Anulki bardzo się opóźnił. Zaczęła chodzić mając cztery latka – dodają.

Mimo tych wszystkich przeciwności pomaga rehabilitacja. – Ania zrobiła niesamowite postępy, sprawnie porusza się po pomieszczeniach, chętnie uczestniczy w zajęciach, nawiązuje kontakt z innymi dziećmi. To nasza mała bohaterka – cieszą się rodzice.

Ich szansą jest terapia komórkami macierzystymi. Niestety, okazało się, że leczenie jest drogie, a rodziny na to nie stać. Wzrok Ani wyceniono na 100 tys. zł. Proszą o pomoc. TUTAJ.
RED

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się