Będzie miał dalej do rodzinnego domu, ale bliżej do dziewczyny

Automatycznie zapisany szkic 707

Szubin – niewielka miejscowości, bo licząca około 10 tys. mieszkańców – od Bydgoszczy dzieli jakieś nieco ponad 30 km. Taki dystans wiele razy na treningi i mecze pokonywał przyjmujący Jan Lesiuk (23 l.), który od gimnazjum, czyli 13 roku życia, był w grupach młodzieżowych Chemika Bydgoszcz. Choć z czasem, by tak ciągle nie dojeżdżać w obie strony, zamieszkał w bursie. Ten okres wspomina mile. Ba – tuż to przecież piękne lata młodości. Ale i z siatkarskiego punktu widzenia. Potem przyszło mu, jako seniorowi, reprezentować barwy klubu w Suwałkach, by znów wrócić do Chemika i… zadzwonił telefon z Głogowa.

– Rozmowa była krótka, treściwa. Można powiedzieć, że decyzję, aby zagrać w Chrobrym, podjąłem z marszu. Czułem, że to fajne miejsce. Dziś już wiem, że się nie myliłem – zdradza.

Certus 1

Szubin od Głogowa dzieli dokładnie 228 km – trzeba przyznać, że to daleko od rodzinnego domu. Po czterech tygodniach treningów wie, że drużynę stać na walkę o awans do 1.ligi. – Potencjał jest duży – nie ukrywa. – Pewnie potrzebujemy jeszcze czasu, aby zgrać się i dopracować szczegóły. Jesteśmy na dobrej drodze – zapewnia Lesiuk.

Grę w siatkówkę zamierza łączyć z nauką. Przed nim trzeci rok studiów ekonomicznych. Uwaga. Zaczynał ekonomię w Suwałkach, kontynuował w Bydgoszczy, kończyć zamierza w Lesznie. Można? Można. Byle do celu. Liczyć może też na wsparcie ukochanej, bo ta studiować będzie w pobliskim Wrocławiu. Nie może doczekać się debiutu w Chrobrym, pierwszego meczu. – Słyszałem, że tutaj są żywiołowi, radośni kibice. Chcę zobaczyć ich w akcji, poczuć tę atmosferę – przekonuje. Już mniej dni, niż więcej, do rozpoczęcia sezonu.
MK

Podziel się informacją ...
  • 28
  •  
  •  
  •  
  •  
  •