Styl życia

Bez obrączek, ale z dzieckiem. Przybywa maluchów urodzonych w wolnych związkach…3 min na czytanie

Bez obrączek, ale z dzieckiem. Przybywa maluchów urodzonych w wolnych związkach...

Tak to jest, ojca nie ma, dziecko jest – ten sztubacki dwuwiersz znany był i używany przed laty na określenie sytuacji, w której na świat przyszło nieślubne maleństwo. I nazywano je bękartem, podrzutkiem czy znajdą. Dziś mało kto tak mówi, a ich przybywa. Jeszcze 30 lat temu rodziło się ich w kraju ok. 30 tys. rocznie, teraz już prawie 100 tysięcy. Jak wynika ze statystyk Urzędu Stanu Cywilnego w Głogowie każdego roku zgłasznych jest ok. 200 takich dzieci.

Nie mówi się jednak o nich – nieślubne, obowiązuje bowiem termin – uznane przez ojca lub nieuznane (gdy ojciec tego nie uczyni). W 2015 r. na 778 sporządzonych aktów urodzenia 183 było ze związków pozamałżeńskich. W 2018 roku było to ponad 800 maluchów, z których ponad 230 miało rodziców bez obrączek na palcach. Można więc powiedzieć, że dzieci rodzących się w tzw. wolnych związkach przybywa. Co ciekawe, teraz ojcowie zdecydowanie częściej niż kiedyś uznają swoje dzieci. Robią to zarówno przed porodem jak i po. Wcześniejsze przyjście do USC sugerują rodzicom położne przypominając, że po urodzenia dziecka matka nie będzie mogła tak szybko tego uczynić. Muszą się zjawić razem.

– Oczywiście, że byliśmy razem, w bezpiecznym czasie przed porodem. Mój facet uznał przyszłego syna, to jasne, nie miał żadnych wątpliwości – pani Karolina przyznaje, że jedno małżeństwo ma już za sobą. Rozpadło się wtedy, gdy się okazało, że jej mąż nie może mieć dzieci. – A ja tak bardzo chciałam… Do tego zbliżałam się już do czterdziestki, to był chyba ostatni dzwonek – wspomina. Ciąża i poród przebiegły bez komplikacji, ale – jak przyznaje – na razie nie było jeszcze poważnych rozmów o małżeństwie. Kobieta wie jednak, że niebawem coś trzeba będzie postanowić.

Zupełnie inna sytuacja jest natomiast z maluchami, które nie są uznane przez ojców. I takich przypadków jest każdego roku kilkanaście. Część spraw o ustalenie ojcostwa trafia do sądu, konieczne są wtedy badania, bywa jednak i tak, że matka nie podaje personaliów mężczyzny, by nie ścigano go potem za alimenty. Co wpisuje się wtedy w akcie urodzenia w rubryce – ojciec? Prawo o aktach stanu cywilnego mówi, że imię takie, jakie poda matka, natomiast nazwisko jakie miała w chwili urodzenia dziecka. Czy taka osoba może liczyć na jakieś ekstrapieniądze z opieki społecznej? Może, ale szału nie ma, bo dodatek do zasiłku rodzinnego dla osoby samotnie wychowującej dziecko wynosi 193 zł. Ponadto 500 plus.

Czy może też starać się o chrzest swego potomka? – Według prawa kanonicznego nie można odmówić ochrzczenia żadnej osobie, która o to poprosi. Dlatego też nie ma znaczenia, czy dziecko jest nieślubne, czy też jego rodzice są małżonkami – przypomina ks. Rafał Zendran, proboszcz parafii kolegiackiej. Podkreśla jednak, że obowiązkiem kapłana jest rozeznać, jaki jest główny motyw i czy jest gwarancja, że dziecko będzie wychowywane w duchu wiary katolickiej. – Wtedy też ważne jest, aby rodzice chrzestni spełniali wszystkie warunki kanoniczne, tak aby stali na straży religijnego życia dziecka – wyjaśnia ks. Zendran. Dodaje jednak, że jest pewna klauzula, która sprawia, że może odmówić.

Eksperci prorokują, że dzieci pozamałżeńskich nadal będzie przybywać, choćby dlatego, że jest coraz więcej takich związków. Ponadto część kobiet, zwłaszcza lepiej sytuowanych, decyduje się na dziecko z góry zakładając, że będą je wychowywały same. A inne po prostu liczą, że łatwiej będzie o miejsce w żłobku czy przedszkolu. RED

fot. Pixabay

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w Styl życia