Dzieje sięGłogów

Bezdomny z Głogowa: Dostałem 500 zł mandatu za brak maseczki na ulicy3 min na czytanie

Bezdomny z Głogowa: Dostałem 500 zł mandatu za brak maseczki na ulicy

Policjantka dała 75- latkowi o lasce mandat 500 zł za brak maseczki na ulicy. Niemożliwe? Możliwe w Głogowie. Przyszedł do nas pan Aleksander, 75 – letni emeryt wojskowy, obecnie bezdomny. I faktycznie to, co mu się przydarzyło, nie mieści się w głowie. Opowiedział o tym, jak szedł ulicą Kazimierza Sprawiedliwego na os. Piastów Śląskich. Faktycznie był bez maseczki. Ale był na dworze. Wokół było dużo ludzi bez maseczek. – Dotąd myślałem, że na ulicy nie trzeba nosić maseczek – mówi nam.

To było 7 listopada ok. godz. 11. Pan Aleksander twierdzi, że lekko się poślizgnął, lecz nie przewrócił. Tak się składa, że porusza się o kuli i poślizgnęła mu się kula. – Ale nie upadłem – zapewnia. Mówi, że podeszła do niego policjantka i powiedziała mu, że daje mu mandat za brak maseczki. – Przyjąłem – opowiada.

Faktycznie na mandacie jest zapis, że został on wystawiony na ul. K. Sprawiedliwego za brak maseczki. 500 zł. – Poszedłem na skargę na komendę policji, a tam się faktycznie dziwili, że dostałem taki duży mandat, ale przyszło dwóch policjantów i powiedzieli mi, że mogłem nie przyjmować mandatu. A ja przyjąłem – opowiada, że poszedł także na skargę do ratusza i do sądu, gdzie mu poradzono, że może założyć sprawę w sądzie, lecz kosztuje to 150 zł. – Nie stać mnie – mówi pan Aleksander.

Od jakiegoś czasu jest bezdomny. Sam przyznaje, że mieszka gdzie popadnie. Emeryturę jednak ma, bo jest byłym wojskowym. Opowiada, że pani policjantka, która dawała mu mandat nie była sama. Czekamy na odpowiedź policji. Pan Aleksander mówi, że teraz już wszędzie nosi maseczkę, na dworze także.

AKTUALIZACJA
Łukasz Szuwikowski, KPP w Głogowie (treść oryginalna): 7 listopada 2021 roku głogowscy policjanci otrzymali zgłoszenie o krzykach w jednym z mieszkań. Według zgłoszenia na piętrze słychać krzyki kobiety, która uderza w drzwi i zakłócenia innym mieszkańcom ład i porządek publiczny. Według zgłaszającego to nie pierwsza taka sytuacja. Na miejscu policjanci potwierdzili zgłoszenie. Właścicielka ukarana mandatem karnym z art. 51. § 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. Na miejscu wewnątrz mieszkania znajdował się mężczyzna, który podczas opuszczania przez interweniujących policjantów wychodził razem z nimi na klatkę schodową. Mężczyznę poproszono o założenie maseczki z uwagi na miejsce publiczne. Odmówił twierdząc, że tego nie zrobi. Mężczyzna był arogancki i bardzo wulgarny. Z uwagi na zaistniałą sytuację i jego zachowanie nałożono na niego mandat w wysokości 500 zł. Mandat karny został nałożony wewnątrz budynku pod wskazanym adresem, a nie jak zostało w artykule napisane na ulicy. Jednocześnie warto sobie przypomnieć, że: Usta i nos trzeba obowiązkowo zasłaniać m.in.: na terenie nieruchomości wspólnych (np. na klatce schodowej), w autobusie, tramwaju i pociągu, w sklepie, galerii handlowej, banku, na targu i na poczcie, w zakładzie pracy, jeśli w pomieszczeniu przebywa więcej niż 1 osoba (chyba, że pracodawca postanowi inaczej), w zakładzie pracy podczas bezpośredniej obsługi klienta/interesanta, w kinie i teatrze, u lekarza, w przychodni, w szpitalu, salonie masażu i tatuażu, w kościele i szkole, na uczelni, w urzędzie i innych budynkach użyteczności publicznej (w sądzie, w instytucji kultury, banki, na poczcie itp.).
RED

Podziel się informacją ...

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się