Extra

Biurko w ratuszu to jedno, ale urzędnicy pracują też w terenie. Jest co objeżdżać. Ile nas to kosztuje?2 min na czytanie

Biurko w ratuszu to jedno, ale urzędnicy pracują też w terenie. Jest co objeżdżać. Ile nas to kosztuje?

Wiadomo, że nie wszystkich spraw miasta da się dopilnować przez telefon w gabinecie. Czasem trzeba poluzować krawat, zmienić lakierki na gumowce i udać się na plac budowy. Na bieżąco doglądać trzeba choćby miejskich inwestycji. Choć najważniejszą w zeszłym roku, czyli odbudowę teatru, można było śledzić z okna urzędu. Na bulwar parę kroków, a na aleję Wolności rzut beretem. Ale w zeszłym roku budowało się więcej, również na peryferiach miasta. Urzędnicy muszą tam dojechać.

W 2019 r. do odbywania podróży służbowych pracownicy ratusza mieli do dyspozycji trzy samochody służbowe: Skodę Superb 3T rok prod. 2009 r., Chevroleta Evanda Klal – rok prod. 2005 i Skodę Octavię 5E – rok prod. 2018 r. Przez cały ubiegły rok na paliwo urząd wydał łącznie brutto 45 tys. 832,42 zł. To 3,8 tys. zł brutto na miesiąc. W poprzednim 2018 r. pracownicy ratusza wyjeździli służbowymi autami paliwa za ponad 28 tys. zł, czyli sporo mniej. A sięgając jeszcze dalej, w 2017 r. ratusz miał w garażu cztery auta, a na paliwo poszło 33,4 tys. zł. Ale tankowanie to oczywiście nie jedyne koszty utrzymania samochodów służbowych. 

Ubezpieczenie samochodów ze 2019 r. kosztowało 9 tys. 565 zł, na naprawy poszło 7 tys. zł, a na przeglądy 6,5 tys. zł. W ubiegłym roku jednego z dwóch chevroletów (Lacetti) zastąpiono skodą. Kwota ubezpieczenia w porównaniu z 2018 r. wzrosła blisko o połowę, za to na naprawy ratuszowych samochodów poszło w zeszłym roku o ponad 10 tys. zł mniej. Ale trzy samochody bardziej funkcje reprezentacyjne. W ratuszu pracuje sporo ponad 200 osób, a obowiązki sporej grupy wymagają wyjścia w miasto do ludzi. J

Jak podaje rzeczniczka prezydenta Głogowa Marta Dytwińska-Gawrońska, w 2019 r. z ryczałtów za używanie prywatnych samochodów do celów służbowych korzystały 34 osoby pracujące w ratuszu. Roczny wydatek urzędu na ten cel wyniósł nieco ponad 49 tys. zł. Rok wcześniej z ryczałtów na używanie prywatnych samochodów korzystało 32 urzędników, a z miejskiej kasy poszło na nie 55,6 tys. zł czyli nieco więcej. Oczywiście prezydent i jego zastępcy ryczałtów nie mają. Łącznie z ryczałtami na korzystanie z prywatnych samochodów, mobilność urzędników ratusza kosztowała miasto ponad 117 tys. zł (w tym paliwo w kwocie brutto). To ok. 9,5 tys. zł na miesiąc. Czyli mniej więcej tyle samo co rok wcześniej.

RED

Podziel się informacją ...
  • 44
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w Extra