Dzieje sięGłogów

Był blady, nie reagował na próby cucenia. Wezwali pomoc, bo myśleli, że nastolatkowi coś się stało1 min na czytanie

Był blady, nie reagował na próby cucenia. Wezwali pomoc, bo myśleli, że nastolatkowi coś się stało 1

W środę (16.09.) po godz. 16 policja interweniowała w Parku Słowiańskim od strony alei Wolności. Okazało się, że z powodu grupki młodych chłopców, którzy siedzieli na schodkach prowadzących na plac zabaw. Jeden z nich, drobny nastolatek, prawie leżał na murku ze zwieszoną głową. Był bardzo blady, nie reagował na próby cucenia. Wyglądał na nieprzytomnego. Przez zatrucie alkoholem.

– Przesadził – potwierdził jeden z chłopców, którzy wyglądali na zupełnie trzeźwych. Nie zdradził, co chłopak wypił. Policjanci szybko ocenili, że nastolatek potrzebuje pomocy lekarskiej i odtrucia z wypitego alkoholu. W międzyczasie zajmowali się chłopakiem, ułożyli go na trawie w bezpiecznej pozycji.

miejscu zjawił się mężczyzna z jego rodziny i strażak – ratownik. Wezwane pogotowie długo nie przyjeżdżało, widać nie było wolnej karetki. W efekcie chłopiec trafił na SOR zawieziony prywatnym samochodem w asyście policji. Do auta chłopak doszedł na własnych nogach.
RED

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się