FotoSport

Chrobry, Chrobry, Chrobry! Beniaminek na kolanach [ZDJĘCIA]5 min na czytanie

Chrobry, Chrobry, Chrobry! Beniaminek na kolanach [ZDJĘCIA] 12

Ostrovia Ostrów Wielkopolski to tegoroczny beniaminek PGNiG Superligi. Można powiedzieć, że taką rolę pełni tylko z nazwy, bo w siedmiu dotychczasowych meczach ugrał aż 11 punktów i przed tą serią meczów zajmował miejsce tuż za Chrobrym – tracąc do nas jedno oczko.

W swoim składzie mają też doświadczonych graczy. Jednym z nich jest Łukasz Gierak – nie jest tajemnicą, że w przeszłości akurat on był jedną nogą w Chrobrym. Pojawił się tutaj podczas letniego okresu przygotowawczego, ale ostatecznie kontraktu nie podpisał wybierając niemiecki TuS N-Lübbecke. W swojej karierze ma również liczne występy w reprezentacji Polski. Jednak to nie pierwszy i ostatni zawodnik z tak dużym doświadczeniem będący w Ostrovii. Należy do tej listy dopisać jeszcze m.in. Marka Szperę czy Bartłomieja Tomczaka.
Pierwsza połowa to była wymiana ciosów – było to otwarte spotkanie, które obfitowało w bramki z jednej, ale i drugiej strony. – Musimy zacząć wykorzystywać więcej sytuacji, które stwarzamy sobie na parkiecie – powtarzał przecież kilka dni temu trener Vitalij Nar i chyba jego podopieczni wzięli sobie te rady do serca. Rzucali bramki z różnych pozycji. Z ataków pozycyjnych i kontrataków. Duże brawa zebrał w szczególności wychowanek Mateusz Wiatrzyk. Kołowy naszego zespołu debiutujący w Superlidze. Talent do oszlifowania. I ten proces właśnie się rozpoczął – szybki i przebojowy, ale co najważniejszy pewny na kole rzucił w pierwszej połowie dwie bramki. Ta zakończyła się prowadzeniem Chrobrego 22:16.

Po zmianie stron głogowianie wcale nie zamierzali odpuszczać. W 38. minucie udaną akcję zakończoną celnym rzutem Wojciech Matuszak na 25:18. Chwilę potem karnego wybronił Rafał Stachera a to dało dodatkowy impuls miejscowym. Nie daliśmy sobie odebrać tych cennych punktów – ba nawet się zbliżyć Ostrovii. Ozdobą meczu była bramka Tomasza Klingera w 59. minucie. Chrobry wygrał 35:29. Marzeniem trenera Nata jest to, aby hala wypełniała się po brzegi – z taką grą to możliwy scenariusz.
RED

Zobacz inne

Więcej w Foto