Sport

Chrobry zarobi miliony? Jest liderem, może zgarnąć pełną pulę3 min na czytanie

Wybierają prezesa PZPN-u. Prejs wraz z zarządem PLP spotkał się z kandydatami

Pomarańczowo-czarni są liderami Pro Junior System, czyli programu Polskiego Związku Piłki Nożnej, który ma na celu promocję i grę młodych zawodników. Młodych, bo do 21 roku życia. A jak się stawia na nich, daje im szansę na boisku, to można też dobrze zarobić. Chrobry, w tym zestawieniu, jest liderem Fortuny 1 Ligi. Gdyby sezon skończył się teraz, to na klubowe konto wpłynęłoby 1,6 mln zł.

Ostatnio coraz głośnie mówi się o odejściu z Chrobrego utalentowanego Dominika Piły. Pomocnikowi w czerwcu wygasa kontrakt. Jeżeli nie podpisze nowej umowy, to Chrobry nie zarobi na transferze ani złotówki. Już w styczniu będzie mógł podpisać przedwstępną umowę z nowym klubem. Ale wiosnę spędzi wtedy jeszcze w Głogowie. Czy to się opłaca? Okazuje się, że tak, choć na stole dyrektora sportowego leży dobra oferta. – Moglibyśmy trzykrotnie pobić rekord transferowy – mówi tajemniczo Zbigniew Prejs przypominając, że obecnie najdrożej sprzedanym piłkarzem z naszego klubu był Karol Danielak. Wydaje się jednak, że na stadionie przy ul. Wita Stwosza na propozycję nie przystaną. Transfer obarczony jest też wypłatą prowizji dla menedżera, opłatą za wyszkolenie dla klubu macierzystego. Koniec końców kwota byłaby dużo niższa. W kontrakcie Piły nie ma też zawartej kwoty odstępnego.

– Walczymy o znacznie większe pieniądze i Dominik Piłka jest nam do tego niezbędny – dodaje Prejs. Bo właśnie Piła jest motorem napędowy Pro System Junior. Przede wszystkim dzięki niemu Chrobry jest liderem. Do tej pory, w rundzie jesiennej, Chrobry zgromadził na koncie 4255 punktów zdecydowanie wyprzedzając Arkę Gdynia, Skrę Częstochowa, GKS Katowice czy Zagłębie Sosnowiec. Ten ranking to nagroda dla tych, którzy stawiają na młodzież. Zasada jest prosta – klub stawia na zawodników posiadających właśnie statut młodzieżowca (takich, którzy nie ukończyli 21 roku życia), a PZPN za to płaci. Płaci wtedy, kiedy grają regularnie. – Chodzi o wyszkolenie zawodników, by później na poziomach centralnych nie dochodziło do sytuacji, gdy na boisku stawia się na starszych lub zagranicznych piłkarzy kosztem młodzieży – ta jest kluczowa dla rozwoju polskiej piłki nożnej – zwraca uwagę Prejs.

Ze wszystkich tych punktów najwięcej ich dla Chrobrego wypracował Piła – aż 3202. Jak to możliwe? Jeżeli piłkarz posiada statut wychowanka lub występuje w drużynie od trzech lat, to wtedy punktuje… podwójnie. Kolejne oczka dołożyli jeszcze Dominik Dziąbek i Hubert Turski. – Sprzedaż Piły? Po co… skoro możemy na koniec sezonu zarobić miliony za to, że pogra u nas jeszcze wiosną. Transfer w tej sytuacji nie jest dla nas dobrym rozwiązaniem – mówi Prejs. Przekonuje, że sztab szkoleniowy chce częściej stawiać również na Maksyma Iwanowicza. Obiecujący obrońca na koncie już trzy pełne mecze. Jeszcze dwa spotkania i też będzie pełni taką samą rolę dla Chrobrego jak Piła. Ponadto warto pamiętać, że pod koniec rundy jesiennej Chrobry włączył się do walki o baraże o Ekstraklasę, więc ten sportowy cel jest równie istotny. Trudno pozbywać się kluczowego zawodnika, kiedy chce się też… walczyć o pełną pulę. Dodatkowy zastrzyk gotówki klubowi się przyda. Wydatków jest sporo. – Chcielibyśmy te pieniądze zainwestować na przykład w opiekę medyczną i rozbudowę bazy rehabilitacyjnej, sztuczną murawę czy skauting – wymienia jednym tchem dyrektor sportowy. By nie poszły na marne, by nie zostały wyrzucone w błoto.
RED

Zobacz inne

Więcej w Sport