Dzieje sięGłogów

Co z tymi autobusami? “Wójt nie zrobił nic, aby taki transport zapewnić”2 min na czytanie

Co z tymi autobusami? "Wójt nie zrobił nic, aby taki transport zapewnić"

Mieszkańcy kilku miejscowości w gminie Żukowice mają spory problem. Kilka miesięcy temu przewoźnik zrezygnował i teraz nie mają czym dojechać do Głogowa. A nadchodzi rok szkolny. Martwi się szczególnie młodzież, bo czym dostać się do szkół średnich? Wójt Krzysztof Wołoszyn mówi, że to zadanie powiatu głogowskiego. W starostwie z kolei słyszymy, że odpowiedzialność za to powinna wziąć gmina. Padają mocne słowa. Ale co z konkretami?

W najbliższych dniach w starostwie dojdzie do spotkania z wójtami i dyrektorami szkół. Wygląda na to, że powiat z gminą – jeżeli znajdą chętnego przewoźnika – będą musieli w najbliższych czterech miesiącach dołożyć do interesu. Zakładają tylko dwa kursy dziennie – z gminy do miasta i powrotny z miasta do gminy. Na więcej ich nie stać.

– Wykonaliśmy ogrom pracy związanej z przygotowaniem i uruchomieniem zlikwidowanej linii – pokazuje nam dokumenty Jeremi Hołownia, wicestarosta. Na nich zaznaczona proponowana trasa od Kromolina przez Zabłocie kończąc na Kłodzie. Kurs w jedną i drugą stronę to około 10 tys. zł brutto miesięcznie. I właśnie na to trzeba znaleźć pieniądze. – Mamy rozpisane nawet dokładnie przystanki. Autobus wyjeżdżałby z Kromolina o godz. 7 rano i był w Głogowie o godz. 7.50. A potem wyjeżdżał z miasta o godz. 16. Zależało nam na tym, aby skomunikować wszystkie te miejscowości – podkreśla. Sprawdzili również, że na terenie tych wsi mieszka 64 uczniów szkół podstawowych.

– Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że 29 z nich w Nielubi, gdzie autobusów do miasta nie brakuje, więc nie zawsze będą jeździli akurat tym nowym kursem – zauważa Hołownia. Jeżeli będzie rządowa pomoc i ludzie zakupią bilety, to może okazać się, że kursy się same zbilansują. Powiat jest gotowy do rozmów. – Dotychczas nie było problemu. Mieszkańcy Nielubi czy Brzegu Głogowskiego mogą dotrzeć do Głogowa autobusami i pociągami. Problemem jest brak jakiejkolwiek komunikacji lokalnej pomiędzy mniejszymi miejscowościami w tej gminie. Wójt nie zrobił nic, aby taki transport zapewnić. Próbuje przerzucić odpowiedzialność na powiat. Szkoda, że takie sprawy załatwiamy za pośrednictwem mediów – kwituje Bartek Ławrowski, członek zarządu powiatu. Oby i po tej burzy zza chmur wyszło słońce i obie strony dogadały się dla dobra mieszkańców. Pisaliśmy o tym więcej: TUTAJ.
RED

Podziel się informacją ...

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się