Extra

Co zrobić, aby po świętach nie skończyć z nadmiarem kilogramów? Radzi trener Łukasz Michałowski2 min na czytanie

Wybieramy Trenera Roku 2020. Prezentacja 6

Święta lubimy spędzać przy stole, a o wiele przyjemniej spędzić czas z rodziną na świeżym powietrzu. – Świętowanie nie musi oznaczać ciągłego leniuchowania – trener personalny Łukasz Michałowski zwraca uwagę na to, że nawet najprostsza forma wypoczynku, taka jak spacer, daje wiele korzyści i to nie tylko fizycznych.

Godzinny spacer to spalonych około 300 kalorii. A do tego możemy odetchnąć świeżym powietrzem. Można spacerować w parku lub wybrać się do lasu. – Wiem, że wiele osób spędza ten świąteczny czas w Leśnej Dolinie – to miejsce także poleca. – Kolejnym pomysłem może być przejażdżka rowerem – dodaje. Wiele osób w święta ma wyrzuty sumienia, zwłaszcza tych, które chciały dbać o dietę. Podstawowy błąd to forsowne ćwiczenia, które mogą przynieść więcej szkód niż pożytku. – Takie osoby wymyślają sobie pewnego rodzaju karę. Przechodzą albo na głodówkę zaraz po świętach albo rzucają się w wir nadmiernych ćwiczeń – trener Michałowski uważa, że to błąd. – W pierwszym przypadku może się to skończyć zaburzeniami odżywiania, w drugim kontuzją, bólami stawów i mięśni. Zwłaszcza, jeżeli ktoś nie trenuje regularnie – ostrzega Michałowski podpowiadając, że lepiej wszystko robić z umiarem. Ćwiczenia powinny być dostosowane do naszych możliwości.

Radoxim 5

Pewnie niewielu z nas potrafi oprzeć się słodkiemu sernikowi, pachnącej kiełbasie lub babcinej sałatce. Coś skosztujesz ze świątecznego stołu? Schowaj resztę do lodówki, niech nie kusi. – Warto mieć przy sobie szklankę wody i co jakiś czas popijać. Wtedy trochę oszukamy nasz mózg, który nie będzie taki łakomy na jedzenie. Poza tym warto odwracać swoją uwagę, czyli nie skupiać się na daniach, ale skoncentrować się na przykład na rozmowie z bliskim. To na pewno trochę pomoże, aby się oprzeć obżarstwu. Po posiłku zawsze można zaproponować wyjście z domu – mówi.

Nie każde jajko musi mieć na sobie majonez. Ciekawym rozwiązaniem będzie jogurt połączony z musztardą. Zamiast szynki wieprzowej, wybierz drobiową. Zamiast mąki pszennej… pełnoziarnistą. – Kiełbasa ma około 300 kalorii. A jajko na twardo kolejne 80 kalorii . Z kolei porcja sernika ma około 250 kalorii. Baranek z czekolady od 200 do nawet 600 kalorii. Jeśli już chcemy sobie więcej podjeść zróbmy to rano, do południa, wtedy jest szansa na zamianę kalorii na energię. Podjadanie w nocy, zwłaszcza ciast czy słodyczy, skończy się bólem brzucha i… dodatkowymi kilogramami – ostrzega Michałowski. Warto unikać również pieczywa, alkoholu i słodzonych napojów. – Nie trzeba jeść wszystkich potraw ze stołu wielkanocnego. Lepiej sobie nakładać mniejsze porcje i jeść wolno – dodaje trener. Dla tych, którzy tych nie posłuchają radzi… picie mięty lub korzeń imbiru zalany wrzątkiem z cytryną. Oba sposoby na niestrawności są ponoć sprawdzone. Pomagają.
RED

Zobacz inne

Więcej w Extra