Cudem w Głogowie odnalazł skradziony rower. Ale nie będzie łatwo go odzyskać

Cudem w Głogowie odnalazł skradziony rower. Ale nie będzie łatwo go odzyskać

Pod koniec kwietnia głogowscy policjanci zatrzymali Krzysztofa H. (33 l.) oraz Patryka K. (27 l.). Obydwaj usłyszeli zarzuty paserstwa. policjanci na ślad przestępczej działalności mężczyzn trafili dzięki internetowi, gdzie pojawiło ogłoszenie o sprzedaży bardzo drogiego roweru brytyjskiej marki, o wartości ponad 18 tys. zł, który został skradziony zagranicą. W Polsce oferowany był do sprzedaży za połowę ceny.

Okazało się, że w trakcie prowadzenia policyjnych czynności odnalazł się właściciel jednego z tych rowerów. To Dougal Mountifield, mieszkaniec Southampton w Anglii, który skontaktował się z naszą redakcją z prośbą o pomoc. Jakiś czas temu zauważył swój jednoślad na internetowej aukcji. I wtedy dowiedział się, że jest on w Głogowie. – Rower został skradziony w styczniu z mojego podwórka. Jest rozpoznawalny, bo zrobiony na zamówienie. Nie da się go pomylić z żadnym innym – pisze. Na dowód tego podsyła nam zdjęcia roweru, na których faktycznie wygląda on… tak samo.

Certus 1

Sprawę zgłosił do policji w Wielkiej Brytanii. Próbował także się skontaktować z głogowską komendą, ale niestety bez efektów. – Próbowałem na własną rękę skontaktować się też z policją w Głogowie. Nie dostałem jednak żadnej odpowiedzi – martwi się.

Interweniowaliśmy w tej sprawie. – Jeżeli właściciel chce odebrać skradziony rower, t o musi zgłosić się osobiście na komendę i udowodnić, że na pewno jest jego właścicielem – informuje Łukasz Szuwikowski z KPP Głogów.

Dougal Mountifield jest w szoku, że procedury są tak skomplikowane. Aby odzyskać rower będzie musiał wsiąść w samolot i przelecieć do Polski. Wydaje się, że nie będzie miał innego wyjścia.
Pisaliśmy o tym więcej: TUTAJ
AG

Podziel się informacją ...
  • 39
  •  
  •  
  •  
  •  
  •