Dzieje sięGłogów

Czy uda się wyremontować I LO, mechanik i przyrodniczą? Powiat ma pieniądze, ale firmy budowlane chcą więcej2 min na czytanie

Czy uda się wyremontować I LO, mechanik i przyrodniczą? Powiat dostał pieniądze z Polskiego Ładu, ale to za mało

Ciężka sprawa z przetargiem na remont budynków trzech szkół średnich w Głogowie, na które powiat dostał pieniądze z Unii Europejskiej i Urzędu Marszałkowskiego. W sumie ponad 5 mln zł. To za mało… Ale najnowszy przetarg nie został jeszcze rozstrzygnięty i nie został też unieważniony. Trzeba czekać na decyzję zarządu powiatu i radnych.

To ma być jedna z najważniejszych inwestycji w tym roku w powiecie głogowskim. Remont infrastruktury szkolnej, termomodernizacja budynków I LO, Zespołu Szkół Politechnicznych oraz Zespołu szkół Przyrodniczych i Branżowych. Tyle tylko, że jeden przetarg już został unieważniony. Tuż przed Nowym Rokiem zakończył się kolejny. Nie wiadomo, co dalej, ale jedno można powiedzieć: powiat nie ma tyle pieniędzy, ile chcą firmy budowlane.

Jest to inwestycja podzielona na trzy części. Dlatego ogłoszono przetarg trzyczęściowy. Na każdą część są chętni wykonawcy – tyle tylko, że złożyli znacznie droższe propozycje. Różnice są nawet kilkumilionowe. Na remont budynku przyrodniczej oraz jej zielonych warsztatów powiat ma nieco ponad 1 mln 200 tys. zł. Zgłosiły się trzy firmy, ale każda zaproponowała prace za ponad 1 mln 700 tys. zł. Jeszcze gorzej jest z termomodernizacją I LO, na która powiat ma 2 mln 670 tys, gdy tymczasem jedna z firm zaproponowała te prace za ponad 5 mln zł. Na szczęście jest tańsza, za ponad 3 mln 300 tys. Podobnie jest w przypadku termomodernizacji mechanika. Powiat ma na niego niecałe 1 mln 500 tys. zł, a propozycje są od 1 mln 700 tys. zł do 2 mln 700 tys. zł.

Co dalej? Czy te szkoły uda się wyremontować? – Nie ma jeszcze decyzji odnośnie tego przetargu. Nie jest przesądzone, która firma wygra, nie jest też przesądzone, że przetarg unieważnimy – powiedział nam członek zarządu powiatu głogowskiego Bartosz Ławrowski. Przyznał jednak, że powiat nie ma tyle pieniędzy, ile chcą firmy za robotę. Gdyby chcieć je skądś wziąć i dołożyć do tego budżetu, to musieliby zadecydować radni. Klamka ma zapaść w ciągu najbliższych dni. RED

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się