Artykuł Informacyjny

Czytanie książek “w pigułce”5 min na czytanie

Czytanie książek “w pigułce”

W naszym dzisiejszym artykule chcemy się przyjrzeć zagadnieniu, które tylko z pozoru może wydawać się śmieszne — a mianowicie czytaniu książek. Tak, wiemy doskonale, że wielu z nas ma w domu całkiem pokaźny zbiór różnych publikacji. Może to być beletrystyka, mogą to być książki popularnonaukowe, różnego rodzaju pozycje specjalistyczne i tak dalej. Faktem jednak jest bezspornym, że w obecnych czasach czytanie książek staje się coraz mniej popularne, można byłoby rzec nawet, że „niemodne”.

Ale czy to tak naprawdę jest czymś złym? Niekoniecznie. Spróbujmy się temu przyjrzeć w naszym dzisiejszym artykule.

Czytanie książek jako rozrywka

Wiele osób będących miłośnikami słowa pisanego zarzuca innym, że brak kontaktu z książkami ich „ogłupia”. To poważny błąd. Tak naprawdę to wcale nie jest powiedziane, że czytanie czegokolwiek, tylko dlatego, że jest to książka, jest wartościowym zajęciem, a spędzanie czasu na czymś innym jest jego marnowaniem na bezużyteczne zajęcia. Tak naprawdę to czytanie różnego rodzaju powieści kryminalnych, sensacyjnych, horrorów, czy fantastyki, także należy traktować jako rozrywkę. Nie różni się to niczym specjalnym od choćby grania w gry komputerowe albo hazardowe, jak te z oferty kasyna VulkanVegas.

We wszystkich tych przypadkach po prostu mile spędzamy czas, ale niewiele w gruncie rzeczy z tego wynosimy. No dobrze — czytając książkę, rozwijamy swoją wyobraźnię, gdy staramy się zwizualizować sobie świat opisywany na kartach naszej powieści. Wiemy doskonale, że wpływa to korzystnie na nasz mózg i psychikę, szczególnie w wieku dziecięcym i nastoletnim. Niektóre z bardziej ambitnych gier wideo także mają podobny efekt — a dodatkowo w wielu wypadkach stymulują kreatywność. Zwłaszcza w przypadku tytułów, w których należy rozwiązywać różnego rodzaju zagadki i po prostu ruszać mózgiem, a nie tylko palcem.

Czytanie książek jako źródło wiedzy

Drugim typowym sposobem zastosowania książek jest powiększanie własnej wiedzy. Do tego służą różnego rodzaju książki popularnonaukowe, albumy, publikacje o bardziej specjalistycznym charakterze i inne. Naturalnie napotykają one na silną konkurencję w postaci Internetu. O wiele prościej jest przecież wpisać interesujący nas problem w wyszukiwarkę Google, Bing lub DuckDuckGo i przejrzeć wyniki… albo po prostu zajrzeć do Wikipedii i błyskawicznie uzyskać interesujące nas informacje. Alternatywą jest poświęcenie sporej ilości czasu na przeczytanie fachowej pozycji na ten sam temat. Co zazwyczaj wybieramy? Odpowiedź jest raczej jasna.

Owszem, należy tutaj zaznaczyć, że w pierwszym scenariuszu uzyskamy trochę wiedzy podanej w sposób chaotyczny, a w drugim będzie to systematyczna dawka pełna szczegółowych danych i powiązanych ze sobą faktów. Tylko ilu z nas takiego zastrzyku wiedzy potrzebuje?

W praktyce więc książka przegrywa z Internetem — ale nie należy nad tym rozpaczać, bo jednak korzystanie z Internetu też w przeważającej mierze opiera się właśnie o czytanie, nieprawdaż?

Czy więc sami lekceważymy czytanie książek?

Otóż — nie. Wbrew temu, co możesz wywnioskować z pierwszej części naszego artykułu, nie jesteśmy przeciwnikami czytania książek. Chodzi nam raczej o to, że zdarzają się autorytety, które z poczuciem niezachwianej pewności siebie instruują wszystkich dookoła na temat tego, że brak regularnego czytania co najmniej pięciu książek tygodniowo doprowadzi do niechybnego upadku cywilizacji — a wszystkiemu są winne te głupie gry, telewizja oraz Internet. To jest skrajnie bzdurne przekonanie.

Po prostu w ostatnich dekadach rola i zastosowanie książek się znacząco zmieniły. Nie są już one podstawowym źródłem wiedzy, ani też najpopularniejszym sposobem na spędzanie czasu. Po prostu przegrały pod względem atrakcyjności o dostarczanym bodźców z wieloma innymi, nowocześniejszymi formami rozrywki. Trudno się temu dziwić. Zamiast więc nachalnie nakazywać innym czytanie książek, wolimy się skupić na tym, jak czytać tak, żeby mieć z tego jak najwięcej przyjemności. Oto kilka porad:

Odpowiednie miejsce w domu

Aby móc w pełni czerpać przyjemność z czytania książek, zadbajmy o odpowiedni nastrój w domu. Powinniśmy zadbać o ciszę w otoczeniu, przyjemne światło oraz ulubiony fotel lub kanapę tak, by móc się w pełni skupić na czytaniu. Szarpiące nas nieustannie za rękaw dzieci, gadający w tle telewizor lub co chwilę pojawiające się na ekranie telefonu powiadomienia to nie jest wymarzony scenariusz pozwalający zatopić się bez reszty w lekturze czekającej na nas książki.

Jeśli mielibyśmy czytać na przysłowiowego „chybcika” — to, szczerze mówiąc, wolelibyśmy nie czytać w taki sposób!

Czytniki elektroniczne

Bardzo często zdarza się, że wyjeżdżamy gdzieś na dłużej i chcielibyśmy zabrać ze sobą ulubioną pozycję (na przykład, żeby ją dokończyć w spokoju), ale powstrzymuje nas przed tym brak miejsca w bagażu podręcznym. Z pomocą przychodzą czytniki. Mają one format zeszytu i mieszczą w sobie bez problemu nawet kilka tysięcy tytułów. Można także korzystać z nich nawet w kiepskich warunkach oświetleniowych z racji wbudowanego podświetlenia ekranu.

Audiobooki

To ostatnia opcja, która choć niekoniecznie związana jest z czytaniem, to jednak zasługuje na wzmiankę. Audiobook to po prostu plik dźwiękowy z tekstem powieści, czy innej publikacji przeczytanej przez zawodowego lektora, aktora lub innego specjalistę. To świetna opcja dla tych, którzy nie mogą się obyć bez literatury, ale nie mają możliwości czytania z różnych powodów!

Zobacz inne