Dzieje sięGłogów

Długa lista skarg na Kaufland. I jest reakcja sieci: “Przepraszamy”2 min na czytanie

1

Klienci żalą się na Kaufland w Głogowie. Lista zarzutów jest długa. Jedne mniej, drugie bardziej uzasadnione. Starsza kobieta interweniuje, że w dozownikach, tych przy wejściu do sklepu, brakuje płynu. – To jak mamy dbać o higienę, o bezpieczeństwo? Z głośników nadają komunikaty, aby zachować odstęp, zakładać maseczki i dezynfekować dłonie. Jak chcą nas pouczać, to niech też najpierw zajmą się sobą – twierdzi.

Była podobno u kierownika sklepu, lecz następnego dnia sytuacja się powtórzyła. Ponoć podobnie – nagminnie – jest też problem na stanowisku z mięsem, wędlinami i serami. – Po godzinie 19 sprzedawczynie nie kroją sera i szynki. Sprzątają wszystko. Jakby już sklep zamykali. A przecież jeszcze tyle godzin pracy przed nimi. Tłumaczą się różnie: ostatnio usłyszałam, że maszyna do krojenia jest już zdezynfekowana, bo odbierają sobie nadgodziny za pracujące niedziele i zaraz stanowisko nie będzie czynne. Nakroją tego sera i szynki, który przez wiele godzin po prostu wysycha. Potem laba – żali się kolejna klientka.

I jeszcze jedno – problem z towarem na półkach w sklepie? – Jakaś firma zewnętrzna ich obsługuje. Towaru brakuje na półkach albo ustawiają na wielkich paletach blokując przejście pomiędzy regałami. W innych marketach dokładanie towaru odbywa się nocami i jakoś ani problemów, ani braków, nie ma – przekonuje.

Skontaktowaliśmy się z biurem prasowym Kauflanda. I jest reakcja. – Przepraszamy – usłyszeliśmy. Dowiedzieliśmy się również, że sprawę potraktowano poważnie. Sprawdzono: co się dzieje w głogowskim markecie. Ponadto, że pracownikom zwrócono uwagę na wszystkie sygnały napływające od klientów. Zlecono, by płyn do dezynfekcji regularnie był uzupełniany w dozownikach. Przypomniano także podstawowej zasady etyki pracy. Mało tego – Kaufland wystosuje jeszcze specjalne oświadczenie w tej sprawie.
RED

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się