Dzieje sięGłogów

Dochodowy interes bezdomnych na Cukrowni. “Pracowali dniami i nocami, mieli ciężki sprzęt”2 min na czytanie

Dochody interes bezdomnych na Cukrowni.

– Ja tutaj tylko piję piwo – na wjeździe na teren Cukrowni spotkaliśmy mężczyznę na wózku inwalidzkim. Obok na murku siedział kolejny bezdomny. Obaj zamieszkują budynki znajdujące się obok, bo nie mają gdzie się podziać. Nie ma tam ochroniarza. Bramy są otwarte. Każdy tutaj może wejść. – Grzesie i Przemek mówili, że zawalą ten piec w Cukrowni. I zawalili – dodają.

Do tej katastrofy budowlanej doszło wczoraj (12.07.) około godz. 20. Na miejsce pędziły na sygnale służby ratunkowe, bo sytuacja była bardzo poważna. Zawalił się piec w środku budynku. W środku przebywały cztery osoby. – Trzy z nich zostały zatrzymane – mówi nam Łukasz Szuwikowski z KPP w Głogowie. Dodaje, że nic im się nie stało. Na razie nie wiadomo co dalej z nimi, bo ostateczną decyzję w tej sprawie podejmie Prokuratura Regionalna w Głogowie.

Radoxim 5

Pod Cukrownią można spotkać dziś (13.07.) bezdomnych. – Ten czwarty mężczyzna uciekł, nie wiemy kto to był. Na pewno zatrzymali Grześka i Przemka, którzy sobie zrobili z Cukrowni dobry interes – opowiadają, że mężczyźni pracowali tam dniami i nocami. – Mieli ze sobą agregat, piły i ciężki sprzęt. Nawet podjazd sobie tam zrobili dogodny, by pakować złom do busa. Jeszcze kilka dni temu chwalili się, że z tego ceglanego pieca to już cały złom wyciągnęli, że się zapadnie – dodają.

– Pracowali do późnych godzin. Niech pan popatrzy… ten budynek przechylił się już w lewą stronę. A tam obok jest ulica. On się zapadnie – twierdzą.

Mówią, że w ostatnim czasie tutaj kręci się wiele ludzi. – Teren cały czas jest otwarty. Są nie tylko ci co zbierają złom, ale kwitnie też handel narkotykami. Podjeżdżają ciemne samochody, wychodzą z nich dziwni ludzie – relacjonują. Udało nam się skontaktować z właścicielem Cukrowni. Co nam powiedział? Przeczytasz: TUTAJ.
RED

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się