Dzieje sięGłogów

Dorotka uwielbia Adama Małysza. Zaprosiła mistrza do Głogowa!3 min na czytanie

Dorotka uwielbia Adama Małysza. Zaprosiła mistrza do Głogowa! 5

– Małysz to mój idol! – cieszy się Dorota Mocarska (28 l.), która od najmłodszych lat dzieciństwa zmaga się z niepełnosprawnością intelektualną. Nie przeszkadza jej to jednak w normalnym życiu – na miarę jej możliwości. Uczęszcza na warsztaty terapii zajęciowej „Przystań”, których założycielami są Cisi Pracownicy Krzyża w Głogowie.

Bardzo lubi sport, uwielbia skoki narciarskie. Kibicuje reprezentacji Polski. Jest przykładem na to, że tzw. Małyszomania nadal trwa i ma się dobrze.
– Pamiętam, że córka zaczęła interesować się skokami narciarskimi, gdy sukcesy osiągał Adam Małysz. Siadała przed telewizorem i ściskała kciuki – wspomina pani Małgorzata (60 l.). I tak dziewczynie zostało. – Nie wyobrażała sobie zimowego weekendu bez skoków. Małysz wtedy wygrywał, był najlepszym zawodnikiem na świecie – dodaje.
Rodzice zabrali więc Dorotę na zawody Pucharu Świata, na narciarską skocznię. Udało spotkać się z mistrzem. – Jeździmy często do Wisły. Zawsze staramy się zagadać z ochroniarzami tak, by… nas dopuścili do Małysza. Udaje się. Dla córki to ogromna radość. Ona nie może się z nim rozstać. Jest wielkim autorytetem – chętnym do rozmów, miłym i uprzejmym człowiekiem – opowiada mama.

Dorota ma sporo autografów polskich skoczków oraz innych pamiątek. Nawet… strój narciarski. – Specjalnie został uszyty dla niej – taki dla skoczków narciarskich. Trzeba przyznać, że ta pasja pomaga jej w życiu codziennym. Jest ambitna, zdobywa wiedzę na temat tej dyscypliny sportu. Na pewno zdecydowanie lepiej się rozwija. Co ciekawe jeździ również na nartach – nie ukrywa. Pisze listy do Małysza. – Adam zapraszam ciebie do mojego domu – do Głogowa! – woła Dorotka, bo to jej największe marzenie. Oby się spełniło.
RED

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się