Dzieje sięGłogów

Dzieci wracają do zdalnego nauczania. A w głogowskich szkołach coraz więcej problemów1 min na czytanie

Kolejne środki na zakup pomocy naukowych w głogowskich szkołach

Minister edukacji Przemysław Czarnek przekazał (25.01.), że starsze dzieci wrócą do zdalnego nauczania. Na razie w domach pozostaną uczniowie klas 5-8. Ci młodsi będą normalnie zasiadać w szkolnych ławkach, choć nie wiadomo jak długo, bo zależy to od wzrostu zachorowań na COVID 19. W tym tygodniu, jak podkreślił minister, spodziewają się tego, że w Polsce zostanie przekroczona po raz kolejny dzienna granica 40 tys. chorych na tego wirusa. Padła też informacja o tym, że zdalne nauczanie trwać będzie do ferii zimowych. Co dalej? Zobaczymy.

Sprawdziliśmy, że w głogowskich szkołach problemów nie brakuje. Od poniedziałku (25.01.) zdalnie uczą się wszyscy uczniowie Zespołu Szkół Ekonomicznych w Głogowie. – Nie było na co czekać – mówi dyrektor ZSE Wojciech Janisio. Decyzja była nieunikniona, gdy zdarzało się, że na kwarantannie było 3/4 klas. Już pod koniec zeszłego tygodnia zapowiedzią kłopotów była niska frekwencja uczniów, nawet 50 proc. – Niestety kilku nauczycieli zachorowało na COVID 19 – zaznacza, że wszyscy byli zaszczepieni. Każdy z nich obejmuje nauczaniem 8-10 klas. Zachorował m.in. nauczyciel warsztatów, co oznacza paraliż warsztatów. Poza tym były kolejne zgłoszenia od rodziców o chorobie uczniów. A w takim wypadku cala klasa idzie na kwarantannę.

W Zespole Szkół Politechnicznych na zdalnym nauczaniu jest siedem z 24 klas. W tym dwie maturalne. Jak podaje zastępca dyrektora Krzysztof Ciborowski, w jednej z nich czterech uczniów jest na kwarantannie, więc nie pójdą na studniówkę. W drugiej klasie w kwarantannie jest aż dziewięciu maturzystów. A studniówka jest zaplanowana na piątek. Rodzice będą musieli podjąć decyzję czy przełożyć termin studniówki. – Mamy dwóch chorych nauczycieli – mówi.
RED

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się