Dzieje sięGłogów

Dziecko wypadło z okna. Ojciec stanął przed sądem: Nie przyznaję się1 min na czytanie

Dziecko wypadło z okna. Ojciec stanął przed sądem: Nie przyznaję się

Ruszył proces w głośnej sprawie. To się wydarzyło latem 2020 roku, dokładnie 2 sierpnia wieczorem, w niedzielę. Głośna sprawa, gdy 5- latek wypadł z okna drugiego piętra w bloku przy ul. Wita Stwosza. Oskarżony ojciec dopiero teraz stanął przed sądem. – Nie przyznaję się – powiedział, gdy sędzia go pytał, czy jest winny zaniedbania obowiązków i narażenia własnego dziecka na niebezpieczeństwo.

Sprawę ojca rozpatruje Sąd Rejonowy w Głogowie. Prokuratura oskarżyła go o zaniedbanie obowiązku opieki nad dzieckiem i pozostawienie go bez nadzoru, co się skończyło tym, że chłopiec wypadł przez okno na betonowy chodnik i trawnik, doznał wielu złamań i poważnych potłuczeń. Był przewieziony helikopterem do Wrocławia i przeszedł kilka operacji. W tym samym czasie, gdy wypadł z okna, ojciec przebywał w drugim pokoju, spał przed telewizorem. Gdy przyjechała policja go zabierała, był kompletnie pijany – miał ok. 2,0 promile promile alkoholu.

Ojciec nie przyznaje się do oskarżeń prokuratury, że naraził zdrowie i życie dziecka wbrew ciążącemu na nim obowiązkowi opiekowania się nim. Złożył wyjaśnienia, że był to nieszczęśliwy wypadek. Tego dnia matka dziecka była w pracy, a on opiekował się dwoma synami – właśnie tym 5 – latkiem i dwa lata starszym. Opowiedział, że często się nimi zajmował. Tego dnia ugotował i podał im obiad, a następnie sam zjadł i wypił do obiadu dwa, może trzy piwa. Następnie każdy poszedł do swego pokoju. On siadł przed telewizorem i przysnął. Obudził go dopiero sąsiad, który wpadł do mieszkania i krzyczał, czy wie, gdzie ma dziecko. Potem przyszła policja i go zabrała.
RED

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się