FotoSport

Dziesięć bramek i ciągle było im mało! Lider z Jaczowa w gazie4 min na czytanie

1

Lider robi swoje i w A-klasie nie ma sobie równych. Dragon Jaczów w niedzielę (25.10.) nie pozostawił rywalom złudzeń. Wygrał wysoko 10:0 i zasłużył na brawa. Ale wiadomo – kibiców nie było. Kilku z nich uchowało się tylko za płotem. Mimo to radość była wielka. Strzelanie rozpoczął Wojciech Mysłowski. Oj skuteczny to napastnik, który w tym sezonie jest w gazie. Tym razem na swoim koncie zapisał cztery gole. Po jednym dołożyli jeszcze Jakub Blejwas, Kacper Osuch, Adrian Ziemiański, Mirosław Dobek, Mateusz Kłosowski i Łukasz Strzelecki.

– Zagraliśmy mocno osłabieni a mimo to nie mieliśmy żadnych problemów z pokonaniem Korony Czernina – cieszył się powracający po kwarantannie trener Damian Kwaśnik. – Nokaut. Dobra skuteczność, więc są powody do zadowolenia. Rywal przyjechał gołą jedenastką. Myślę, że ten okres epidemii nie pomaga nikomu. Mimo wszystko trzeba się mobilizować. Też nie mamy wszystkich dostępnych zawodników, ale za to liczną kadrę i to jest najważniejsze – zwracał uwagę. Dla Dragona Jaczów to najwyższe zwycięstwo w tym sezonie.

– Drugi mecz z rzędu na zero z tyłu i musimy utrzymać koncentrację do końca, bo przed nami jeszcze cztery jesienne spotkania. Chcemy wszystko wygrać i potwierdzić, że jesteśmy najlepszą drużyną w tej lidze – gwarantował Kwaśnik. Plan ambitny, ale jak się patrzy na formę Dragona – wszystko w ich nogach.
RED

Podziel się informacją ...
  • 151
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w Foto