Dzieje sięGłogów

Gastronomia będzie strajkować. “Janusze rządzenia”, “Zrobiono z nas idiotów”3 min na czytanie

Gastronomia będzie strajkować. "Janusze rządzenia",

Branża gastronomiczna będzie strajkować. A to dlatego, że od soboty (24.10.) rząd znów zaostrzył obostrzenia dotyczące epidemii COVID 19. Mateusz Morawiecki, premier rządu, poinformował o tym, że bary i restauracje zostaną ponownie zamknięte. A jedzenie może w nich być wydawane tylko na wynos. Powtarza się więc sytuacja z wiosny. Jak długo potrwa przerwa? Nie wiadomo. Być może dwa tygodnie, być może znacznie dłużej. Oni pytają – jaka pomoc? Na to pytanie nie otrzymali odpowiedzi.

Grzegorz Preussner, właściciel Fuego na Starym Mieście, interes prowadzi od 10 lat. Właśnie świętują jubileusz. Ale nie jest to wcale wesoła chwila. Na FB umieścił przejmujący wpis na temat obecnej sytuacji. – Znacie to powiedzenie: Najpierw strzelaj później pomyśl, przynajmniej popełnisz tylko jeden błąd? Pozwólcie nam rozwinąć myśl. Od 10 lat jesteśmy na rynku głogowskim i zajmujemy się gastronomią. Działamy lokalnie, dajemy zatrudnienie ludziom, płacimy podatki i staramy się robić to co potrafimy najlepiej. Nie zajmujemy się wielką polityką, ale jeśli ktoś strzela do nas zanim pomyśli mamy prawo się bronić – wyjaśnia.

Przypomina, że jeszcze kilka tygodni temu zapewniano ich, że wszystko jest pod kontrolą. – Każdy w Polsce zna historię o tym jak wirus został pokonany, jak w październiku zapowiadano wypłaszczenie krzywej zachorowań, jak dezerterujący minister zdrowia zapewniał, że może jechać na urlop, bo kraj jest gotowy na przyjście drugiej fali. Z pokorą i zrozumieniem kupowaliśmy maseczki, absurdalnie drogie rękawiczki, płyny do dezynfekcji. Robiliśmy to bez szemrania bo zdrowie jest najważniejsze. Codziennie dostosowywaliśmy lokal do aktualnych wymogów i rozporządzeń sanitarnych. W nerwach oczekiwaliśmy kolejnych kontroli. Wszystko po to, by zgodnie z wytycznymi móc zapewnić wam komfort i bezpieczeństwo w lokalu. Gwoli wyjaśnienia, idiotów zrobiono nie tylko z nas, ale z całej branży rozrywkowej, kulturalnej i sportowej. Nie jesteśmy jedyni – dodaje właściciel.

Najbardziej boli ich tak radykalne podejście do sytuacji. – Nagle cała gastronomia, która w Polsce zatrudnia około miliona osób dostaje 24 godziny, aby odnaleźć się w nowej rzeczywistości bo coś poszło nie tak. Jakiś facet na ministerialnym stanowisku, z rozbrajającą szczerością stwierdza, że nie przeprowadzono żadnych badań na temat transmisji wirusa w lokalach i wyciąga argumenty o niewietrzonych pomieszczeniach i zakażeniach na weselach. Kolejny człowiek tytułujący się premierem naszego kraju, na pytanie jakie działania osłonowe przewidział dla branży wymijająco twierdzi, że nad tym pracują – widocznie kilka letnich miesięcy to jest za mało żeby się do tego przygotować, lepiej świętować wybory i na kolanie pisać kolejne rozporządzenia. Nagle janusze rządzenia stanowczo stwierdzają, że przebywanie z rodziną i przyjaciółmi w lokalu, przewyższa swym zagrożeniem zakupy w marketach. Gastronomia to nie tylko my i nasi pracownicy. To także cała branża zajmująca się zamówieniami, rolnictwo, przedstawiciele handlowi, dostawcy, hurtownie. To będzie cios dla wszystkich, po którym ciężko będzie się podnieść. Dlaczego o tym piszemy? Bo gastronomia to nie jest wożenie jedzenia do domu. To poznawanie i goszczenie was. To patrzenie na wasze uśmiechy, radość ze spędzonego wspólnie czasu, dogadzanie waszym podniebieniom. Codzienna troska o każdego z Was, rozmowy i kolekcjonowanie pięknych, wspólnych chwil. To także pracownicy, którzy traktują restaurację jak swój drugi dom i tu zostawiają swoje serce – kończy wymowny wpis. Gastronomia to setki lokali w całym kraju. Łączymy się z Gastro Strajk.
RED

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się