Dzieje sięGłogów

Izba wytrzeźwień gotowa na Sylwestra. Lepiej tam nie trafić, bo drożej niż w hotelu1 min na czytanie

Izba zamknięta, bo nie ma lekarza. Będą trzeźwieć na komendzie i to za darmo

Są takie okazje w roku, kiedy głogowska izba wytrzeźwień wypełnia się po brzegi. Podczas Dni Głogowa, Barbórek, czy Sylwestra. – Jesteśmy przygotowani – zapewnia Arleta Zawadzka, dyrektor Miejskiego Centrum Wspierania Rodziny w Głogowie, która spodziewa się, że dziś do izby może trafić nawet ponad 20 nietrzeźwych.

Lekarz jest już – dyżur rozpoczął o godz. 7 i spędzi na izbie aż 48 godzin. Ponadto opiekunowie, porządkowi, czy depozytariuszka, która w obecności policji odbierać będzie od nietrzeźwych wszystko to, co cenne. – Portfele, zegarki i wiele innych. Zawsze spisywany jest protokół z listą rzeczy – dodaje Zawadzka.

Na izbie jest kilka pomieszczeń w tym dwa dla najbardziej agresywnych klientów. A w nich łóżka z pasami. – Gdy są agresywni, to przypina się ich do łóżek. Przede wszystkim dlatego, aby nie zrobili sobie krzywdy – wyjaśnia dyrektor. Trzeźwieć można będzie tam do rana. Później jednak za „przyjemność” sylwestrowej nocy zapłacić. Ile? Aż 309 zł.
RED

Podziel się informacją ...
  • 156
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się