BIZNESStarówkaSerceGłogowa

Jak rogale, to tylko te od Meryka!3 min na czytanie

Jak rogale, to tylko te od Meryka!

Z kawiarni Dom Smaków na głogowskiej starówce od rana roznosi się aromat przepysznych smakołyków. W najbliższych dniach królować tu będą oczywiście niepowtarzalne, delikatne a zarazem pełne wyjątkowej masy Rogale Marcina…

W głównej cukierni przy ul. Morcinka właściwie na okrągło trwa produkcja tej listopadowej delicji, która przez lata była znana tylko w Wielkopolsce. Od jakiegoś czasu, dzięki Marcinowi Merykowi słodkie rogale goszczą na stołach głogowian i trudno znaleźć kogoś, kto się na nie jeszcze nie skusił. – Pamiętam jak moja rodzina jeździła specjalnie do Poznania, aby na 11 listopada rogale były w naszym domu – wspomina Lucyna Kwintel, która po rogale od Merka sięga nie tylko raz w roku. – Próbowaliśmy z różnych cukierni i sklepów, ale żadne nie równają się z tymi.

Ciasto, wykonanie no i oczywiście ta masa makowo-migdałowa jest niepowtarzalną przyjemnością dla podniebienia. A jak dodamy do tego kawkę czy herbatę można oszaleć z przyjemności – uśmiecha się pani Lucyna i podaje mężowi kolejne, pięknie zapakowane pudełeczka z rogalami. – Taki mamy zwyczaj, że obdarowujemy nimi rodzinę, znajomych i sąsiadów – głogowianka tym razem kupiła aż 30 sztuk „Marcinów”.

Na świętowanie przyjdzie czas. Jak mówi szef cukierni – rogale to faktycznie sztandarowy produkt firmy – dlatego nie zdradza receptury, nad którą pracował tak długo, aż nie okazała się idealna. – Rzetelność w tym fachu to podstawa, tak samo jak produkty, z których wykonujemy nasze wypieki. Wszystko musi być jak najlepszej jakości, pięknie wykonane i jeszcze jak dodamy serce, to wychodzą właśnie takie specjały, które można u nas każdego dnia kupić – dla Marcina Meryka i jego współpracowników ten rok jest szczególny ze względu na jubileusz firmy.

Niestety, pandemia ograniczyła świętowanie 50 – rocznicy powstania Cukierni Meryk – ale jak mówi jej obecny właściciel – przyjdą jeszcze lepsze czasy i na pewno będzie okazja przygotować dla klientów specjalne niespodzianki. – Konkurencja na rynku jest spora. My bronimy się dużym asortymentem i niepowtarzalnością smaków. Wciąż się uczymy, szkolimy i tak planujemy produkcję, aby wszystko było na jak najwyższym poziomie – zapewnia Marcin Meryk.

Nie ma lepszej w okolicy. Dziś ze względu na pandemię i decyzję rządu o ograniczeniu sprzedaży tylko na wynos – obie kawiarnie – ta przy ul. Morcinka i w Rynku na Starym Mieście nie są czynne. Ale przecież można wszystko kupić i zabrać do domu – z czego chętnie korzystają nie tylko głogowianie. – Przyjechaliśmy specjalnie po świeżutkie, jeszcze ciepłe rogale. Bierzemy trzy kartony, jeden dla siebie i dwa dla rodziny – pani Katarzyna z Lubina zachwala naszą cukiernię, bo jak mówi w okolicy nie ma lepszej. Na pachnące i aromatyczne rogale Marcin Meryk zaprasza każdego dnia i jak mówi z uśmiechem – grzech ich nie pojeść w te chłodne jesienne dni.
RED
fot. Xeniya Brik Photography

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w BIZNES