Extra

Jezus przy drodze ma im przypomnieć o mszy3 min na czytanie

Jezus przy drodze ma im przypomnieć o mszy

Na wjeździe do Białołęki stoi bilbord przypominający o niedzielnych mszach świętych. Jest wizerunek Jezusa i pytanie: Dlaczego mnie zostawiłeś? To jest pomysł i inicjatywa proboszcza Sebastiana Kluwaka.

Ci, którzy sądzą, że gmina Pęcław i wójt mają coś wspólnego z tym bilbordem – są w błędzie. Bo takie plotki podobno chodziły po gminie. Prawda jest taka, że pomysł jest proboszcza parafii Matki Bożej Bolesnej w Białołęce księdza Sebastiana Kluwaka. Chodził mu po głowie od dawna, aż wreszcie go zrealizował.

Może takie bilbordy w miastach to normalka, ale na wsi nie. To coś wyjątkowego w takiej małej miejscowości i małej parafii. Głównym zamysłem księdza proboszcza jest przypomnienie ludziom, że w kościele w niedziele są msze święte. Bo chyba o tym zapomnieli… Bilbord przypomina, że w kościele Białołęce jest msza w niedzielę o 12, a w Pęcławiu o 9.15. Są jeszcze co prawda msze święte w Wojszynie i Czerńczycy, ale te miejscowości nie leżą na trasie, gdzie stoi bilbord. Jak ktoś przejeżdża, to może spojrzy i sobie przypomni, że w niedzielę trzeba iść na mszę – uważa ksiądz. Bilbord z wizerunkiem Jezusa i napisem: „Dlaczego mnie zostawiłeś?” – jest jego pomysłem, ale pomogli go zrealizować życzliwi mieszkańcy Białołęki. Po pierwsze bilbord stanął na prywatnym terenie obok drogi przelotowej przez miejscowość. Całkiem bezpłatnie. Po drugie całą konstrukcję oraz wydruk plakatu sfinansował przedsiębiorca z tej miejscowości. – Parafii nie byłoby stać, aby taki bilbord postawić – mówi ksiądz Sebastian Kluwak.

– Chciałem jakoś dotrzeć do ludzi – tłumaczy proboszcz, bardzo zaniepokojony tym, że od początku epidemii kościoły świecą pustkami, a przecież na mszę można przyjść, jak ktoś jest zdrowy. Tak samo jak do fryzjera czy do galerii. – Są obostrzenia, limity, ale nasz kościół w Białołęce jest duży. Poza tym zrozumiałe, że na mszę boja się przychodzić osoby z grupy ryzyka, ale jest wiele zdrowych, młodych, którzy w czasie epidemii przestali chodzić do kościoła i praktycznie od marca do niego nie wróciły. Chciałbym właśnie takie osoby nakłonić do powrotu i przypomnieć, że trzeba dzień święty święcić. Mam wrażenie, że wiele osób mogłoby przyjść, a obecna sytuacja jest dla nich tylko pretekstem, aby się odsunąć od kościoła – mówi ksiądz, zaniepokojony. Ksiądz uważa, że powinien działać, ludziom jakoś przypominać, odwoływać się do ich sumienia, a także zainteresować takim bilbordem. Ktoś spojrzy w trakcie jazdy i mu w głowie zaświta. Może przyjdzie na mszę?

– Zapraszam serdecznie moich parafian – mówi ksiądz Sebastian Kluwak. Zaprasza także na czwartą niedzielę adwentu (20.12.), gdy po mszy świętej organizuje spotkanie przy kolędach, będzie grzane wino i pierniki. Bilbordy mają się zmieniać co trzy miesiące. Nowe plakaty sfinansuje przedsiębiorca z Białołęki. Proboszcz już myśli, co zamieści przed Wielkanocą.
RED

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w Extra