Gmina GłogówRegion

Jubileusz ochotników! Jednostka OSP Serby obchodzi 65. rocznicę powstania3 min na czytanie

Jubileusz ochotników! Jednostka OSP Serby obchodzi 65. rocznicę powstania 1

OSP Serby jest jedną z najwcześniej założonych jednostek na terenie powiatu głogowskiego. Choć działała już od listopada 1950 r., jej rejestrację przez kilka lat blokowały ówczesne władze. Gromadzka Rada Narodowa odmawiała zgody, a założyciele zostali posądzeni o chęć zawiązania partii politycznej. Przesłuchiwał ich nawet Urząd Bezpieczeństwa. Dopiero po poręczeniu Komendanta Powiatowego Straży zezwolono na założenie OSP Serby – 5 maja 1955 r. Z okazji jubileuszu obecni druhowie sięgają do archiwów jednostki. Jest co wspominać i czym się pochwalić. Również dziś.

Pierwszy skład OSP Serby tworzyli Władysław Dobroć, Stanisław Świderski, Władysław Baranowski, Franciszek Łagoda, Adam Żelichowski, Edmund Zawadzki, Franciszek Hajbowicz i Mieczysław Krasandowicz. Jednostka nie miała własnego pomieszczenia, więc pierwszy sprzęt od Komendy Powiatowej Straży, był przechowywany w warsztacie jednego z członków. Dostali pompę Leopoldkę, dwa węże ssące, kilka węży tłocznych, prądownice i trzy drabiny. Jednak podstawowym narzędziem podczas akcji były wiadra kupione w sklepie w Serbach.

W razie pożaru trzej miejscowi rolnicy udostępniali strażakom konie. Pierwszymi dużymi akcjami były pożary młyna w Grodźcu Małym i kościoła w Rapocinie. Często paliły się lasy wokół Serbów. Po zmianie władz w gminie strażacy dostali pomieszczenie w świetlicy wiejskiej.

– Wspólnymi siłami przywieziono słup, na którym umieszczono kosz do suszenia węży. Syrenę zamontowano na budynku świetlicy – historię opowiadają Joanna Przytulska i Krzysztof Zawadzki, kolejne pokolenie w OSP Serby. Pani Joanna spisała wspomnienia założycieli jednostki, gdy jeszcze żyli. Dziś bezcenne.

To z tych przekazów wiadomo, jak wyglądało pierwsze umundurowanie – hełmy i topory dostali ze stoczni rzecznej, a od straży państwowej kombinezony robocze i buty gumowe. Ok. 1952 r. strażacy zapoczątkowali pielęgnowaną do dziś tradycję wart przy Grobie Pańskim w Wielkanoc. Na czuwanie pożyczali mundury od sąsiadów pracujących na kolei.

Pani Joanna jest straży od 26 lat. Prowadzi drużynę dziecięcą, jest sędzią zawodów krajowych. – Zaczęło się od taty, brat jest zawodowym strażakiem, dzieci siostry są w straży – wylicza. W jednostce działa cała rodzina pana Krzysztofa, jedna z kilku kontynuujących tradycje po dziadkach, którzy zakładali OSP Serby. Rodzinne tradycje mają prawie wszyscy druhowie.

W 2009 r. jednostka został przyjęta do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego. Kolejnym sukcesem ostatnich lat był zakup nowego średniego samochodu ratowniczo-gaśniczego MAN za ponad 800 tys. zł, który zastąpił Stara 244. Obecnie jednostka ma blisko 70 członków i pięć sekcji – męską, kobiecą, dziewczęcą, chłopięcą i najnowszą dziecięcą drużynę pożarniczą.

Największymi marzeniami strażaków z Serbów jest własna remiza z prawdziwego zdarzenia i nowy lekkiego samochód, bo wysłużony Volkswagen zepsuł się w czasie akcji.
RED

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w Gmina Głogów