Dzieje sięmy:JerzmanowaRegion

Julia Leszczyńska z Maniowa ma dziś urodziny. Kończy dokładnie 100 lat!6 min na czytanie

Julia Leszczyńska z Maniowa ma dziś urodziny. Kończy dokładnie 100 lat! 7

Gmina Jerzmanowa zorganizowała dla niej wzruszającą urodzinową uroczystość. Przyszli jej sąsiedzi, znajomi, rodzina, były kwiaty, tort, szampan, toast (100 lat to za mało, 120 by się zdało), a wójt Lesław Golba wręczył jej w prezencie wydany przez Gminne Centrum Kultury w Jerzmanowej tomik z wierszami, które przez lata pisała pt. Spisane piórem.

Pani Julia była szczęśliwa, kiedy dowiedziała się o swojej pierwszej publikacji na dzień przed swoimi urodzinami – w czwartek (5.01.). Z radością ściskała tomik ze swoimi wierszami. Pisała je przez lata, gdyż jest lokalna poetką, a natchnieniem zawsze była dla niej wieś, w której żyje i wydarzenia wokół niej. Gmina Jerzmanowa wydała 180 sztuk książeczek z jej wierszami. Pani Julia na uroczystości recytowała je z pamięci. Śpiewała także piosenki, co uwielbia robić. Ma bardzo dobrą pamięć.

Na uroczystości w świetlicy w Maniowie towarzyszył jej mąż Władysław Leszczyński, który przez wiele lat był sołtysem Maniowa. Jeszcze setki nie skończył, gdyż jest od niej cztery lata młodszy. Za rok będą obchodzili 70 – lecie małżeństwa. – Cieszę się, że tu jesteśmy, z takiej wyjątkowej okazji. Ważnej nie tylko dla tej wsi, całego sołectwa, ale także dla całej gminy, gdyż pani Julia jest wyjątkową osobą – mówił wójt Lesław Golba. – Dziś sprawdziłem ilu w gminie mamy mieszkańców, którzy skończyli 100 lat. Mamy 102 – latkę w Jaczowie, 100 – latkę w Jerzmanowej, no i trzecia dołączyła pani Julia – podsumował. Na koniec 2022 r. gmina Jerzmanowa liczyła 5 543 mieszkańców.

Julia Leszczyńska z domu Potulicka urodziła się 6 stycznia 1923 roku we wsi Karczemka w województwie lwowskim. Była piątym z sześciorga dzieci. Już jako dziecko miała niesamowitą pamięć. Pod koniec wojny jej rodzina opuściła Karczemkę i pojechała w okolice Łańcuta. W 1945 r. Potuliccy wyruszyli szukać swojego miejsca i dotarli na dworzec w Głogowie, a stamtąd do wsi Łagoszów Mały, gdzie zamieszkali. Pani Julia zamieszkała z mężem w sąsiednim Maniowie, prowadzili gospodarstwo rolne. – Ale bardzo lubiła czytać książki. Czytała codziennie. Nawet latem kończyła pracę przy żniwach i jeszcze znajdowała siłę i czas aby poczytać – opowiada jej córka Zofia Źrebiec.

Pisała także wiersze. – Wieczorem siadałam sobie przy stole, otwierałam okno, wiał taki wiaterek i pisałam – opowiada Julia Leszczyńska w filmie Gminnego Centrum Kultury w Jerzmanowej, który można obejrzeć na YouTube. Opisywała każde wydarzenie, inspirowała ją przyroda, codzienne życie na wsi, uroczystości, a w każdym wierszu odnosiła się do swojej wiary w Boga. Zbiór wierszy pt. Spisane piórem to niejako poetycki pamiętnik jej stuletniego życia. Znajduje się w nim prawie 50 wierszy, jest do tego pendrive. RED

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się