Dzieje sięGłogów

Juliusz S. siekierą niszczył wszystko, co mu stanęło na drodze2 min na czytanie

Juliusza S. siekierą niszczył wszystko, co mu stanęło na drodze 1

– Jadąc samochodem spodziewałem się wszystkiego, tylko nie człowieka z siekierą – mówił nam jeden z kierowców, którzy zostali wezwani na świadków w tym procesie. Opowiadał, że był przerażony, gdy napadł na niego Juliusz S. To było traumatyczne przeżycie, które zapamięta na długo. Przed salą sądową ludzi była duża grupka, gdyż Juliusz S. poczynił szkód bardzo dużo i przestraszył, właściwie przeraził, wiele osób, zachowywał się w niewyobrażalny wręcz sposób. Jak w horrorze wyskakiwał na drogę i siekierą walił w przejeżdżające samochody.

Jest oskarżony, że w czerwcu oraz w grudniu zeszłego roku stawał z siekierą przy drodze S 3 lub drogach do niej dojeżdżających w okolicy Kłobuczyna i niszczył przejeżdżające samochody. Walił w szyby, karoserię, w lampy czy zderzaki. Kierowcy byli przerażeni, uciekali, ale niektórzy z nich zawiadamiali policję.

Juliusz S. jest także oskarżony, że uszkodził siekierą wiatę przystankową w Kłobuczynie w gminie Gaworzyce, wybijając w niej trzy szyby. Że rozwalił skrzynkę energetyczna na słupie oświetleniowym oraz nastawnię na stacji w Kłobuczynie, w której zniszczył siekierą drzwi i wybił szyby. Swoim sąsiadom uszkodził siekierą furtkę wejściową, futrynę i domofon. W sumie spowodował strat na wiele tysięcy.

Przed sądem w Głogowie właśnie rozpoczął się proces tego człowieka. Niestety, wyłączono jego jawność. Odbywa się za zamkniętymi drzwiami na prośbę obrońcy oskarżonego, z tego powodu, że są na nim poruszane bardzo delikatne, osobiste kwestie, związane m.in. z chorobą oskarżonego. Wiadomo tylko tyle, że lista wezwanych świadków – poszkodowanych osób, jest bardzo długa, a niektórzy muszą przyjechać z daleka. Wyrok jeszcze nie zapadł. Proces będzie kontynuowany w listopadzie.
DN

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się