Dzieje sięGłogów

Kara więzienia dla sprawcy śmiertelnego wypadku pod Głogowem. 24-letni Gruzin skazany2 min na czytanie

Kara więzienia dla sprawcy śmiertelnego wypadku pod Głogowem. 24-letni Gruzin skazany

6 lat i 6 miesięcy więzienia. Taka kara dla 24 – letniego Gruzina, który po pijanemu spowodował śmiertelny wypadek samochodowy na drodze pod Głogowem. Zginął 57 – latek wracający z pracy w hucie. Wyrok zapadł w czwartek (21.04.) przed Sądem Rejonowym w Głogowie.

24 – latek Bachuki O., obywatel Gruzji, był oskarżony o spowodowanie wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym na drodze wojewódzkiej 292 między Głogowem a Brzegiem Głogowskim, na wysokości Żukowic 27 maja zeszłego roku. Miał po zdarzeniu 1,5 promila alkoholu. Biegli ocenili, że oprócz tego, że był pijany, to nie dostosował prędkości samochodu do warunków panujących na drodze, a nawet do obowiązujących przepisów, gdyż jechał ok. 110 km na godz. Na łuku jezdni stracił panowanie nad pojazdem i zjechał na przeciwległy pas, a tam zderzył się czołowo z prawidłowo jadącym w przeciwnym kierunku seatem cordobą. Siła uderzenia wyrzuciła osobówkę z drogi, zatrzymała się w polu i zaczęła płonąć. Natomiast bus uderzył w drzewo i obróciło go w poprzek drogi. Seata prowadził 57 – latek, który wracał z pracy w Hucie Miedzi Głogów.

Radoxim 5

W trakcie wypadku doznał tak rozległych i ciężkich obrażeń, że zmarł na miejscu. Poszkodowany także został pasażer z busa, także obywatel Gruzji. 24 – latek od chwili zatrzymania po tamtym zdarzeniu przebywa w areszcie tymczasowym. Na proces przyjechał jego brat, który stanął w jego obronie, tłumacząc, że dotychczas był porządnym człowiekiem i nic złego nie zrobił. Obaj przyjechali do Polski w celach zarobkowych. – Brat bardzo żałuje tego co się stało – mówił.

Sędzia skazał Gruzina na 6 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Te 6 miesięcy to za drugi zarzut – że bez zezwolenia krótkotrwale użył busa, którym jechał – a który należał do właściciela firmy go zatrudniającej. Dodatkowe kary to dożywotni zakaz prowadzenia wszystkich pojazdów mechanicznych oraz nawiązka 50 tys. zł na rzecz trzech osób z rodziny zabitego kierowcy tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, a także obowiązek naprawienia szkody, czyli zapłaty 17 tys. zł za rozbitego busa. Musi także zwrócić wydatki na adwokata poszkodowanej rodzinie. Wyrok ten jest nieprawomocny. Pełnomocnik poszkodowanej rodziny mecenas Andrzej Izbiański zapowiedział, że rodzina zastanawia się nad apelacją. W wyroku nie uwzględniono bowiem trzeciego poszkodowanego dziecka, które osierocił zabity kierowca. – 50 tys. zł dla trzech czy czterech osób to nie jest zbyt wiele – ocenił. Córka i żona zabitego po ogłoszeniu wyroku powiedziały, że nie da się ocenić czy jest łagodny czy surowy. – Nie można wyliczyć, jaka powinna być kara za czyjąś śmierć. Nie uwierzyły jednak w szczerość przeprosin skazanego. – Nie czuję jej. Powinien nam spojrzeć w oczy, a on nas przepraszał z głową spuszczoną w dół – powiedziały.
RED

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się