Dzieje sięGłogów

Koalicja chciała obalić PiS w sejmiku. Nie udało się. Brok: głosowałam zgodnie z dyscypliną1 min na czytanie

Anna Brok z Głogowa radną sejmiku województwa dolnośląskiego. Zastąpi w nim Piotra Borysa

Dolnośląski sejmik liczy 36 radnych, z czego 14 należy do klubu Prawa i Sprawiedliwości, 10 do klubu Koalicji Obywatelskiej, pięciu do klubu Nowoczesna Plus. Siedmiu pozostałych to radni Bezpartyjnych Samorządowców. Ci ostatni, którzy do tej pory tworzyli w województwie wspólnie władzę z PiS-em, rozpadli się. Czterech radnych Bezpartyjnych Samorządowców przeszło na stronę opozycji. I zamierzało obalić PiS. Chcieli odwołać z funkcji przewodniczącego rady Andrzeja Jarocha (PiS).

– Mieliśmy swojego kandydata, którym został Aleksander Marek Skorupa. Pod jego kandydaturą podpisali się wszyscy radni opozycji – w sumie 19 osób. Mieliśmy większość – mówi głogowianka Anna Brok, radna z ramienia Platformy Obywatelskiej. Opozycja liczyła na sukces. Głosowanie było tajne. Wydawało się, że przewodniczący z PiS-u zostanie odwołany. Ale tak się nie stało.

Okazało się, za odwołaniem przewodniczącego zagłosowało tylko 17 z 19 radnych opozycji. Rozpętała się polityczna awantura. Kto się sprzeciwił? Kto złamał dyscyplinę? – Głosowałam zgodnie z dyscypliną, czyli za odwołaniem przewodniczącego Jarocha – zarzeka się radna Brok. Cień pada na radnych z Nowoczesnej, która temu jednak stanowczo zaprzecza. – Te brutalne pomówienia i oszczerstwa części dolnośląskich działaczy PO, skupionych wokół Grzegorza Schetyny, w stosunku do Nowoczesnej to najwyraźniej wynik frustracji Platformy i wewnętrznej walki o władzę – komentuje Jacek Zahorski, szef struktur Nowoczesnej w powiecie głogowskim.
RED

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się