Dzieje sięGłogów

Kolejna zmiana terminu. Wyburzą komin później niż zakładali3 min na czytanie

Starostwo wydało pozwolenie na wyburzenie komina na Widziszowie

Nadal nie wiadomo, kiedy dokładnie zostanie wysadzony komin na Widziszowie. Miało się to stać w czerwcu, potem w połowie lipca. Wiadomo już, że i ta data nie jest już aktualna. – Komin będą wysadzać na przełomie lipca i sierpnia. Anteny jeszcze nie zostały zdjęte – mówi nam Arkadiusz Szymanik z firmy, która będzie się zajmowała wyburzeniem komina.

Komin ma 222 m. wysokości, waży 7 tys. ton. To bez wątpienia będzie spektakularna akacja, która rozsławi Głogów na pół świata.

Radoxim 5

Sprawa jest przesądzona, firma z Polic dostała pozwolenie na wyburzenie komina. Trwają przygotowania. Na podstawie kominie wywiercono już otwory na ładunki wybuchowe. Operacja jest bardzo precyzyjna, by komin legł dokładnie w zaplanowanym miejscu. – Wysadzamy 2/3 obwodu, komin ma obwód 50 metrów, czyli musimy wysadzić 32 metry, taką strefę wyłomu, po skosie. Komin pod wpływem swojej masy zacznie siadać w tę stronę, swoim ciężarem zacznie miażdżyć tylny płaszcz, tę 1/3 obwodu, ale jednocześnie się przechylać się w tym kierunku i tam się położy – wskazuje w stronę Odry. W 750 wywierconych dziurach będzie umieszczone ponad 50 kg dynamitu po 75 gramów w każdej.

– Wiercimy tak, żeby ładunek wybuchowy był dokładnie pośrodku płaszcza komina – tłumaczy specjalista. Płaszcz, czyli ściana, ma grubość 58 cm. Zdradza, że nie wszystkie wybuchną w jednej sekundzie. – Żeby ograniczyć do minimum wszelkie wypadki, wyrywamy dwie strefy obrotu. To będzie po 1,5 metra z każdej strony od końca – opowiada, że utrudnieniem są drzwi, dlatego symetrycznie trzeba będzie zrobić takie same drzwi. Konkretnie wysadzić otwór, a stare zamurować, by oś obrotu się nie odchyliła. Z kolei po drugiej stronie 1/3 obwodu zostanie wzmocnione 8-metrowym nasypem z gruzu. I można odpalać.

Saper zapewnia, że huk eksplozji będzie słyszalny tylko w okolicy. Usłyszymy za to, jak padnie na ziemię, rozpłaszczony. – Trochę huku będzie, dużo kurzu na pewno – zapewnia, że już policzono, jak będą się rozchodzić drgania parasejsmiczne od uderzenia komina. – Nie powinno to nikomu zaszkodzić, ale wszystkie budynki dookoła opomiarujemy, założymy czujniki, czy nie przekroczyły wartości dopuszczalnej drgań – podaje szczegóły. Samo przygotowanie komina trwa krótko: dwa dni na załadowanie materiałem wybuchowym, wysadzenie to będzie sekunda, za to sprzątanie terenu potrwa co najmniej dwa miesiące. Sam komin waży ok. 7 tys. ton, a fundament, który też będą rozbierać – 14 tys. ton.

Razem ponad 20 tys. ton do skruszenia. A firma porządkując działkę już wykruszyła ok. 10 tys. ton betonu, m.in. z rozebranej hali. Jak zdradza Arkadiusz Szymanik, kruszywo betonowe przyda się inwestorowi do budowy na działce lub zostanie sprzedane. Z komina do odzyskania jest jeszcze 500 ton stali w zbrojeniu i w fundamencie.

Zanim komin na zawsze zniknie z panoramy miasta, warto zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie. Jest 19 najwyższym kominem w Polsce. Był najwyższym używanym do skoków, ale pobił go 250 m komin po fabryce w Szczecinie, dokąd teraz przenieśli się organizatorzy i miłośnicy skoków. Nasz komin do historii przejdzie również rekordowo. 

RED

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się