Dzieje sięGłogów

Kompleks Mogador jednak nie opustoszał. Mimo strachu, pandemia go nie zmogła2 min na czytanie

Kompleks Mogador jednak nie opustoszał. Mimo strachu, pandemia go nie zmogła

A już się wydawało, że nie dadzą rady, że miesiące pandemii i przestoju wykończyły przedsiębiorstwa – z kompleksu Mogador należącego do Spółdzielni Mieszkaniowej Nadodrze trzy chciały zrezygnować z działalności. Sprawa była bardzo głośna, bo miała przestać funkcjonować kultowa kiedyś w Głogowie kawiarnia Mogador.

Ta sama sytuacja dotyczyła sali zabaw dla dzieci oraz sklepu meblowego. Dzierżawcy lokali złożyli wypowiedzenia umów najmu i sprawa wydawała się przesądzona. Jednak do dziś funkcjonują zarówno kawiarnia, jak i sala zabaw. – Dogadaliśmy się ze spółdzielnią – przyznaje Paulina Wolanin prowadząca firmę Mini Disco sala urodzinowa dla dzieci na Mogadorze, dodając, że do końca roku podpisała aneks do umowy. – Powiedzmy, że spółdzielnia przystała na nasze postulaty, a także spuściła o ok. 20 proc. opłaty – informuje.

– Obniżyliśmy opłaty, zadłużenia rozłożyliśmy na dłuższe raty. Na razie działają – mówi prezes SM Nadodrze Mirosław Dąbrowski o kawiarni Mogador, podkreślając jednak, że spółdzielnia nie dołoży do tych prywatnych biznesów ani złotówki należącej do członków. – Pomogliśmy na tyle, na ile mogliśmy zarówno sali zabaw, jak i kawiarni, a ta ostatnia już od dłuższego czasu miała obniżone opłaty, gdyż jest to bardzo duży kompleks. Okresowo jeszcze bardziej obniżyliśmy do końca roku i zobaczymy co dalej – zapowiada.

– Tylko jeden z najemców jednak się nie wycofał, ale już od dawna nie prowadził tu sklepu meblowego. Lokal został pusty. Spółdzielnia myśli, aby go jakoś podzielić, może inaczej zagospodarować, gdyż jest bardzo duży.
RED

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się