Dzieje sięGłogów

Kto będzie leczył nasze dzieci, gdy pójdą do szkoły? Tutaj ciężko o rejestrację1 min na czytanie

Kolejki do przychodni Hipokrates. Telefon milczy, lekarzy nie ma, bo się... rozchorowali

Jak bumerang wracają problemy pacjentów z przychodnią Hipokrates znajdującą się przy ul. Sikorskiego w Głogowie. I ciągle to samo – mimo licznych próśb, skarg i interwencji. Mają problem z dodzwonieniem się tam i dostaniem do lekarzy rodzinnych, ale i specjalistów.

– Kiedy inni funkcjonują normalnie w czasie epidemii oni dalej są zamknięci na świat. Przyjdziesz do przychodni się zarejestrować, to i tak nikt nie otworzy ci nawet drzwi. Każdego traktują jakby miał być zakażony tym koronawirusem. A potem wychodzą z pracy, idą na zakupy do sklepu, witają się z innymi ludźmi. Ściema. Mówią, aby dzwonić. Ale telefon milczy. Dzwoniła ostatnio cały dzień, bo córka jest chora – opowiada pani Alina, która woli pozostać anonimowa, bo już nie raz, nie dwa miała z tego tytułu nieprzyjemności w przychodni.

Pacjenci zastanawiają się też co będzie dalej. – Przecież dzieci wracają do szkół i rozpoczyna się sezon grypowy. Jak zwykle załapią jakieś infekcje. To co nie będziemy ich leczyć? Lepiej zamknąć znów szkoły? Znów coś wymyślą? – zastanawia się.

Próbowaliśmy skontaktować się z dyrekcją przychodni. Rano nawet udało nam się tam dodzwonić. Usłyszeliśmy, że dyrektor się z nami skontaktuje, gdy tylko znajdzie “chwilkę”. Najwyraźniej była tak bardzo zapracowana, że… do tej pory nie wykonała telefonu.
RED

Podziel się informacją ...
  • 342
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się