Dzieje sięGłogów

Kupią grunty i zasadzą tam drzewa. Nadleśnictwo ma ambitne plany3 min na czytanie

Kupią grunty i zasadzą tam drzewa. Nadleśnictwo  ma ambitne plany

Nadleśnictwo Głogów zapowiada – kupimy od ciebie ziemię i zasadzimy tam drzewa. Chodzi o to, by w kraju było jeszcze więcej lasów.

Obecnie lasy stanowią 30 proc. powierzchni naszego kraju. I choć Polska jest w unijnej czołówce, to celem nadal jest, by lasów było więcej – o 3 proc. do 2050 roku. Krystian Piwecki z głogowskiego nadleśnictwa ucina więc spekulacje. – Więcej drzew w roku sadzimy niż wycinamy – zapowiada, że te dysproporcje na pewno się nie zmienią na niekorzyść, bo wszystko zapisane jest w wieloletnich planach. A te są realizowane zgodnie z planem.

Nadleśnictwo Głogów obejmuje swoim zasięgiem powiaty głogowski, nowosolski, wschowski, polkowicki i lubiński. To czternaście gmin – ponad 16 tysięcy ha lasów. Liczby robią wrażenie. W naszym powiecie najwięcej lasów jest w gminie Kotla, gdzie chętnie wybieramy się na spacery czy jesienią na grzyby. Choć czasem też z żalem patrzymy jak znika kolejna powierzchnia drzew. Wycinka to jeden z finalnych etapów gospodarki leśnej. Nieunikniony, bo trzeba pamiętać, że nadleśnictwa – choć państwowe – to dobrze się mają. Dokładać do nich nie trzeba. Raczej jest odwrotnie, bo przynoszą zyski. Z doświadczenia leśników wynika, że z kolei prywatni właściciele mają różny stosunek do swoich lasów. Niektórzy chcą go jak najszybciej spieniężyć, inni deklarują, że zostawiają go na czarną godzinę. Jeśli ktoś dopełni wszystkich formalności i otrzyma zgodę na wycinkę lasu, to w ciągu pięciu lat musi go odnowić. Dlatego nadleśnictwo bierze sprawy w swoje ręce. Chce odkupować ziemie i zalesiać grunty. Nadleśnictwo jest w uprzywilejowanej sytuacji. – Istnienie prawo pierwokupu polegające na tym, że jeżeli ktoś chce sprzedać komuś ziemię pod uprawę lasu, to w pierwszej kolejności prawo do jej zakupy ma właśnie nadleśnictwo – dodaje.

– O lasy trzeba dbać na każdym etapie – przypomina Krystian Piwecki. A trzeba w to włożyć sporo pracy. Najpierw drzewa trzeba zasadzić zgodnie ze sztuką, by później z sadzonek coś w ogóle wyrosło. – Nasadzenia, pielęgnacja oraz ochrona lasu są też ważne, aby szkodniki nie zniszczyły nam danej powierzchni, ponieważ wtedy – gdy ten proces zostanie zaniedbany, ciężka praca pójdzie na marne – zwraca uwagę. Gospodarka leśna to odpowiedzialna sprawa. Wycinka lasu jest jednym z ostatnich jej etapów. – Odbywa się zgodnie z planem urządzania lasu – planem wykonywanym co dziesięć lat – mówi, że w tym planie typuje się powierzchnie nie tylko przeznaczone pod zrąb, ale również te pod zalesienia. – Mamy obowiązek odtworzyć w określonym czasie las w miejscu wycinki – zapewnia. Ile rosną takie drzewa? Najszybciej rośnie modrzew – wiek rębności osiąga mając około stu lat. Nieco dłużej potrzebuje sosna. Najbardziej pożądane z kolei na rynku są takie gatunki jak grab, buk i dąb – ale one potrzebują około 140 lat, by można byłoby je wyciąć. Stąd i ich wyższa cena. 
RED

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się