Extra

Kwitnie handel bonami turystycznymi. Co na to Polska Organizacja Turystyczna?2 min na czytanie

Planujecie wakacje? Jeśli nie wykorzystaliście bonu turystycznego, to macie na to szansę

Czy jest ktoś, kto chciałby kupić ode mnie bon turystyczny na tegoroczne wakacje? Ja w tym roku niestety nie mogę nigdzie polecieć, ale może znajdzie się ktoś, kto po prostu odkupi bon. Szkoda, żeby się zmarnował – brzmi wpis anonimowego użytkownika jednego z popularnych w mieście forów internetowych. Są też po nim komentarze. – Cebulaki w akcji! – pisze jeden z internautów. – Bonu nie da się odsprzedać. Nie dajcie się złapać! – nawołuje drugi. A trzeci prosi o kontakt w wiadomości prywatnej.

Bon turystyczny to nic innego jak talon na wakacje w Polsce wprowadzony w ubiegłym roku z powodu pandemii. Na każde dziecko, które nie ukończyło 18 roku życia, przysługuje 500 zł. Jak informuje Polska Organizacja Turystyczna, bon przysługuje niezależnie od poziomu dochodów, a może z niego skorzystać niemal 6,5 mln dzieci. Jednak wprowadzenie bonu to też pole do nadużyć, bo już w ubiegłym roku wiele osób próbowało go sprzedać. Teraz takie oferty pojawiają się również w naszym regionie, a do sprawy odnosi się Polska Organizacja Turystyczna, która pilotuje program.Przemysław Marczewski z POT informuje, że z ustawy o bonie wynika, iż nie można go sprzedać. Wyjaśnia, że mogą z niego korzystać rodzice, prawni opiekunowie czy osoby, które uzyskały zgodę wojewody. Wskazuje również, że Polska Organizacja Turystyczna otrzymywała już sygnały o próbach sprzedaży bonów i w kilku przypadkach, po zebraniu materiału dowodowego (zrzuty ekranu, mejle) skierowała zawiadomienia do prokuratury. – Część spraw zakończyła się umorzeniem, część jest w toku – mówi Przemysław Marczewski.

Rzecznik Polskiej Organizacji Turystycznej zwraca uwagę, że opłacenie np. pobytu w hotelu bonem przez osobę do tego nieuprawnioną może okazać się niemożliwe. Przy dokonywaniu płatności trzeba bowiem podać kod esemesowy, który przychodzi na numer telefonu podany w systemie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. – Recepcjoniści mogą więc odmówić uznania bonu, jeżeli zorientują się, że osoba chcąca z niego skorzystać nie jest jego rzeczywistym beneficjentem – mówi Przemysław Marczewski. Organizacja uczula tych, którzy chcą sprzedać, bądź kupić bon. Bo ci pierwsi mogą usłyszeć zarzuty przyjmowania korzyści majątkowej, co jest zagrożone karą więzienia, a ci drudzy liczyć się z konsekwencjami wykorzystywania bonu niezgodnie z przeznaczeniem. Choć trudno w takich przypadkach wskazać sankcje, kiedy żaden wyrok w takiej sprawie jeszcze nie zapadł. I pytanie, czy zapadnie. 
RED

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w Extra