Extra

Łączą zmarłych w grobach. W październiku rozpoczną się ekshumacje4 min na czytanie

Łączą zmarłych w grobach. W październiku rozpoczną się ekshumacje

W październiku rozpoczną się ekshumacje na głogowskich cmentarzach i potrwają do późnej jesieni. W tym czasie zostanie odkrytych wiele grobów – nawet kilka miesięcznie. Skrywają one tajemnice. Nawet takie, o których nie wiedziała najbliższa rodzina.

Pan Stanisław umarł w 1980 r. Młodo, miał wtedy ledwie 64 lata. Jedna z takich, o której opowiedziała nam rodzina zmarłego, odbyła się na cmentarzu przy ul. Legnickiej. Nad grobem ojca obecny był syn, który pamięta wylew, śmierć, ostatnie pożegnanie. Opowiada, że ojciec nagle zasłabł. – Ubierał buty i zabolała go głowa. Stracił przytomność, pogotowie zabrało go do szpitala – przypomina sobie, co działo się blisko 40 lat temu. Podłączony do respiratora, przeżył jeszcze pięć dni.

– Na intensywną terapię nie chcieli wpuszczać, ale udało mi się jakoś wejść. Jako jedynemu z piątki dzieci. Ścisnąłem mu dłoń, pożegnałem się, czułem, że już nigdy go nie zobaczę – wspomina. – Był lipiec, piękna pogoda – pan Paweł (76 l.) pamięta dzień pogrzebu. Półtora roku temu na cmentarzu w Jerzmanowej pochował matkę. Dożyła sędziwego wieku – miała 99 lat. Już wtedy przyszła myśl, aby rodzice leżeli w jednym miejscu. – Po śmierci matki grób ojca się zapadł. Pierwszy raz po tak długim czasie. Może to był jakiś znak? – zastanawia się.

Na ekshumację rodzina zdecydowała się kilka miesięcy później. Kiedy nadszedł ten moment pan Paweł nie był do końca pewny czy to dobry pomysł. – Przebudziłem się o piątej nad ranem. Gdy zadzwonili z zakładu pogrzebowego, że za chwilę będą na cmentarzu, wsiadłem w samochód, ale całą drogę o tym myślałem – mówi. Wskazał pomnik, który grabarze rozebrali w kilka minut. Oszczędzili tablicy, która miała zostać nadal w tym miejscu. I zaczęli kopać. Szpadel po szpadle aż jeden z nich poczuł, że trafił na trumnę. Solidną, bo dębową koloru ciemnobrązowego. Do przygotowanej skrzyni złożono szczątki.

– Coś po tylu latach po ojcu tam jeszcze będzie? – pytał syn. – Na pewno, bo ziemia jest sypka – usłyszał. Stanął nad grobem głębokim na prawie dwa metry. Patrzył, jak najpierw grabarz otwiera wieko trumny a spod niego wystają szczątki ojca. Tego, którego przecież żegnał tyle lat temu. Niewiele zostało ze zwłok – pojedyncze kości nóg, kręgosłupa, głowy oraz włosy. – Miał ciemne włosy, to on – mówił po cichu. Ponadto garnitur i buty. A między nogami ukrytą czapkę. – Zawsze ją nosił, ale nie wiedziałem, że była w trumnie – zdziwił się. Szczątki przewieziono na cmentarz do Jerzmanowej i dochowano do grobu żony. Ale miejsce po ojcu zostało. – Chcę tutaj kiedyś spocząć – kończy pan Paweł, a w jego oku kręci się łza.

Na temat ekshumacji krąży wiele historii. Grzegorz Wójcik (43 l.) w zakładzie pogrzebowym Arka jest grabarzem od 13 lat. Widział już wiele. Kiedyś usłyszał, że po 25 latach szczątek w grobie nie ma prawa już być. – A wszystko zależy od ziemi, bo gdy jest mokra, to i nawet po 40 latach zachowane jest całe ciało – zdradza. Wspomina ekshumację z Jakubowa, gdzie właśnie odkopano takie ciało. – Każde wydobycie zwłok jest inne. Nigdy nie wiadomo czego można się spodziewać – zaznacza pan Grzegorz. Niekiedy bywają zaskakujące sytuacje.

– W Krzepowie w trumnie szczątki znaleźliśmy w worku. Być może w momencie pogrzebu ciało było już na etapie rozkładu – mówi. Niekiedy zdarza się, że grób odkopywany jest kilka miesięcy po pogrzebie. Wtedy w ekshumacji muszą uczestniczyć pracownicy sanepidu. – Najważniejsze jest, aby nie uszkodzić trumny. Dlatego, gdy na nią natrafimy, to związujemy ją pasami a potem podnosimy koparką – opowiada. I przekonuje, że to nie jest nic miłego, bo proces gnilny powoduje zapach momentami nie do wytrzymania.

Ekshumacje nie są tanie. Wykopanie zwłok, przewóz i ponowny pochówek to koszt w granicach 2 tys. 500 zł. Najczęściej odbywają się one na zlecenie rodzin, które często w nich także uczestniczą, by przypadkiem nie doszło do jakieś pomyłki.
MK

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w Extra