Dzieje sięGłogów

“Mieszkańcy Kotli mają prawo marzyć o kopalni”. Prezes Miedzi Cooper apeluje o porozumienie4 min na czytanie

Złoża miedzi dla Kanadyjczyków? Bogactwo od Nowej Soli po Kotlę do wydobycia

Stanisław Speczik, dyrektor kanadyjskiej spółki Miedzi Cooper, wzywa do zakończenia wszystkich sporów, zgodę i rozpoczęcie inwestycji. A chodzi o wydobycie złóż miedzi w powiecie przede wszystkim nowosolskim. Choć jedna z koncesji Kotla-Bytom Odrzański-Niechlów dotyczy oczywiście również powiatu głogowskiego. Bez dwóch zdań to szansa dla całego regionu. W grę wchodzą ogromne pieniądze. – Do tej pory zainwestowaliśmy 140 mln dolarów – mówi nam prof. Speczik. A to dopiero początek, bo sama budowa kopalni pochłonie w granicach 4 mld dolarów.

Zasoby złoża szacowane są na 848 mln ton rudy miedzi i srebra, 11 mln ton miedzi oraz 36 tys. ton srebra. Dokumentacja złoża została zatwierdzona przez Ministra Klimatu na poziomie C2. Nowo udokumentowane złoże wpisane zostanie do Bilansu Zasobów Kopalin Polskich. Spółka Miedzi Cooper nie zwalnia tempa, bo otrzymała koncesje na ostatnie odwierty w powiecie nowosolskim. A to ostatni etap do uzyskania kategorii C1, która oznaczałaby, że budowa kopalni jest w zasięgu ręki. – Jesteśmy gotowi to kontynuować. Ta najwyższa kategoria oznaczałaby dla nas szansę na koncesję wydobywczą. Mamy udokumentowane złoże – potwierdza dyrektor Speczik.

Cała procedura ciągle się jednak wydłuża. Wstępnie zakładano, że Miedzi Cooper będzie w posiadaniu kat. C1 już we wrześniu ub. roku, ale szyki pokrzyżowała m.in. epidemia koronawirusa. Problemów nie brakuje i teraz. – Jak mamy to zrobić? Nawet taka prosta sprawa – hotele są pozamykane, także dla pracowników. Nie możemy sprawować nadzoru inwestorskiego nad wierceniami. Pracownicy nie mogą tutaj dotrzeć. Mamy również na uwadze kwestie podpisania umów z właścicielami gruntów pod kolejne otwory. Z kolei przedsiębiorstwo, które ma dla nas wiercić odwierty – jest to spółka EXALO – też nie zacznie prac właśnie z tego powodu. Wielu pracowników, tych kluczowych, dojeżdża z Krakowa, inni z Torunia. Nie mają gdzie nocować – wyjaśnia.

Wylicza, że do tej pory Miedź Cooper wydała w Polsce 140 mln dolarów. – I te pieniądze są zamrożone – zaznacza profesor. Budowa kopalni to z jednej strony dość odległy plan, z drugiej wcale nie – jeżeli nic nie stanie ponownie na przeszkodzie, to prace przygotowawcze mogą ruszyć w 2022 roku. – To skomplikowany proces. Na początku polegający przede wszystkim na zmianie zagospodarowania przestrzennego gmin. Potem na budowie infrastruktury, dróg i wielu innych. Oczywiście część tych spraw załatwiamy z wyprzedzeniem – tłumaczy.

Budowa kopalni pochłonie około 4 mld dolarów. Pracę znaleźć w niej ma 6-7 tys. osób. Zyskają też lokalne samorządy i budżet państwa. Ze wstępnych wyliczeń wynika, że z tego tytułu państwo zyska 1,3 mld zł rocznie. – Nie sądzę, że będzie ciężko znaleźć nam pracowników. Dlatego, że sporo osób obecnie dojeżdża do pracy z województwa lubuskiego do KGHM-u. Należy również uruchomić odpowiednie szkolnictwo na tym terenie, aby wykształcić kadrę do obsługi nowoczesnych kopalń – zapewnia.

A co z koncentratem? Trafi do polskiej huty znajdującej się w Żukowicach czy zostanie wywieziony za granicę? Dyrektor i w tej kwestii nie ma złudzeń. – KGHM nie produkuje już takiej ilości koncentratu, aby zaspokoić potrzeby Huty Miedzi Głogów. Kupuje go z całego świata. To co – jak będzie koncentrat na miejscu, bez kosztów transportu, to odwrócą się od niego? I to pasujący do tej huty? Koncentrat kupowany z innych państw należy przeprażyć z siarki. To są dodatkowe koszty. Nie mamy interesu, aby koncentrat wywozić z Polski – deklaruje.

W gminie Kotla o dużych złożach miedzi mówi się od dawna. Najstarsi mieszkańcy gminy słyszeli też o budowie kopalni i rozwoju. Słyszą do dziś. Ale przez te wszystkie lata niewiele w tej sprawie się zmieniło. – Kwestia tej koncesji od ośmiu lat jest kwestią sporną pomiędzy nami i KGHM-em. Toczą się w tej sprawie dyskusje, rozprawy administracyjne. Wszystko zostało zatrzymane – nie ukrywa Speczik dodają jednocześnie, że mieszkańcy Kotli mają pełne prawo marzyć o kopalni. – Zbadaliśmy wszystkie wcześniej tam wykonane otwory przemysłu naftowego. Tam są olbrzymie perspektywy na udokumentowanie złóż. Należy odwiercić cztery-pięć otworów. Przed Kotlą wielka szansa. Ale trzeba najpierw zakończyć te wszystkie spory, zacznijmy działać – apeluje Speczik. I oby marzenia stały się faktami.
RED

Podziel się informacją ...
  • 74
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się