Dzieje sięGłogów

Miłość Ani i Damiana jest wielka. Także ta do biegania2 min na czytanie

Miłość Ani i Damiana jest wielka. Także ta do biegania

– A wszystko zaczęło się po postawieniu… domu – śmieje się Damian Chodorowski (33 l.), który nie ukrywa, że to było jedno z ich największych marzeń. Na szczęście udało się je zrealizować. Skutkiem ubocznym tej ważnej inwestycji były jednak dodatkowe kilogramy. Bo Damian jak wszedł na wagę, to trochę się przestraszył. Ważył 88 kg i właśnie wtedy postanowił, że musi coś w swoim życiu zmieni.

A to kuzyn zachęcił go do biegania. Początki były bardzo trudne. – Przebiegnięcie trzech kilometrów było ogromny wyzwaniem. Teraz, po sześciu latach, żartuje sobie sam z siebie – że szybciej chodzę, niż wtedy biegałem! – przyznaje.

Najważniejszy cel jednak udało się osiągnąć. Po prostu udało się schudnąć. – Po kilku miesiącach wziąłem udział w biegach w Zielonej Górze organizowanych przy okazji Winobrania. Była to sztafeta, świetna atmosfera, fajni ludzie. Ten klimat spowodował, że chciałem jeszcze więcej i więcej – opowiada Damian. Oczywiście towarzyszyła mu żona Ania (31 l.), która nie tylko kibicowała ukochanemu, ale… też zaczęła biegać. I tak się zaczęła ich wspólna przygoda, trwa do dziś.

Na ich koncie wiele sukcesów, choć na nich w ogóle im nie zależy. Są skromnymi ludźmi, którzy stawiają przede wszystkim na przyjemność. W lokalnych zawodach zajmują zwykle wysokie pozycje. Pokonują różne dystanse, bo i nawet półmaratonu. Biegają w Głogowie, Wrocławiu, Poznaniu czy Warszawie. W stolicy Polski ostatnio była właśnie Ania. Zawody były wyjątkowe, bo z okazji rocznicy Powstania Warszawskiego, więc miały również wymiar historyczny. Trzeba było wbiec na dziewiąte piętro wieżowca. A na liście startowej około 600 osób. Ciężkie wyzwanie! Ale nie dla Ani, która uplasowała się w czołowej dziesiątce. Wybierają też te biegi charytatywne. – Fajnie jest pobiec i komuś pomóc – mówią.

To, że są świetną parą i szczęśliwym małżeństwem, widać z daleka. Zawsze uśmiechnięci, zawsze za rękę u boku swoich dzieci. Maja (8 l.) i Filipek (6 l.) już biorą wzorce od rodziców!
RED

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się