my:JerzmanowaRegion

Mirek to żołnierz i samotny ojciec dwójki dzieci. Pokonał raka, ale w walce o powrót do normalności potrzebuje pomocy

Poznajcie historię Mirka, dla którego dzisiaj w Jerzmanowej zorganizowano charytatywny turniej

Mirek pojawił się na turnieju. Cieszył się i dziękował kolegom, znajomym i ludziom dobrej woli, którzy pojawili się dzisiaj na imprezie charytatywnej „Gramy dla Mirka i Artura”. Mirek to jeden z tych panów, którym w ramach sobotniej akcji chcieli pomóc wszyscy, którzy przyszli na orlik w Jerzmanowej – jako uczestnicy lub chociaż widzowie. 

Mirosław to samotny ojciec dwójki dzieci. Od lutego 2010 roku jest żołnierzem zawodowym. Choroba spadła na niego jak grom z jasnego nieba. Nagle w czerwcu 2017 roku w Lubinie lekarze postawili diagnozę: guz jelita grubego. Trzeba było przeprowadzić zabieg usunięcia guza, co wiązało się z wyłonieniem stomii jelitowej na brzuchu.

Kolejne diagnozy po badaniach tomograficznych wykazały kolejnych pięć guzów przerzutowych na wątrobie. Leczenie: chemioterapia trwała około 1,5 roku. Można powiedzieć, że tę bitwę wygrał. Ale to nie był koniec. Później zdiagnozowano u niego jeszcze zakrzepicę prawej ręki, ale jednocześnie wykluczono nowe przypadki guzków czy przerzutów, to też właśnie z tego powodu zaproponowano Mirkowi operację połączenia powrotnego jelita, której terminy już przekładano z powodu stanów zapalnych w jamie brzusznej.

Podstawowa operacja połączenia jelita nie jest skomplikowana i jest refundowana przez NFZ. Ale u Mirosława to dość zaawansowany zabieg, bo przy użyciu staplera i wykonywany tylko w wyspecjalizowanych placówkach. Oczywiście wiąże się to z kosztami.

Znajomi Mirka mówią, że zawsze potrafi ożywić atmosferę, jest megadowcipny, zawsze pomaga bezinteresownie innym, pełny wiary we własne siły i możliwości. „Człowiek o bardzo dużym sercu. Cudowny ojciec chłopca (16 lat) i dziewczynki (10 lat).” Mimo choroby nie zaniedbał ani na chwilę obowiązków ojcowskich, w czasie walki o własne życie dodawał otuchy i ducha walki o swoje zdrowie innym o wiele młodszym pacjentom.

Nasz, kolega, przyjaciel, brat żołnierz, potrzebuje wsparcia, pokonał najgroźniejszego wroga, teraz wesprzyjmy go do powrotu do normalności – napisano w prośbie o pomoc Mirkowi. Można mu pomóc: TUTAJ.

RED 

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w my:Jerzmanowa