Sport

Młody górnik staje w bramce. Borys Klupś marzy o wielkiej karierze3 min na czytanie

Młody górnik staje w bramce. Borys Klupś marzy o wielkiej karierze

Borys Klupś ma dopiero 19 lat i przed nim wielka sportowa kariera. Trenuje z pierwszym zespołem Chrobrego, ale też… kończy szkołę górniczą. Podczas praktyk zawodowych zjeżdża pod ziemię. Uczy się nie rezygnując przy tym ze swoich sportowych marzeń. A jednym z nich jest profesjonalny kontrakt w Superlidze. Jest wychowankiem KS SPR Chrobrego Głogów. Ma nadzieję, że będzie mu dane zadebiutować przed swoimi kibicami.

Przygodę z piłką ręczną rozpoczynał lata temu, bo było to w czwartej klasie szkoły podstawowej. Od razu wskoczył pomiędzy słupki. Pozycja bramkarza szybko przypadła mu do gustu. Tym bardziej, że z miesiąca na miesiąc robił postępy, czuł się coraz lepiej, była motywacja do treningów. – Zaczynałem pod okiem trener Edyty Suchy – wspomina tamte czasy młody bramkarz, który w następnych sezonach często znajdował się na ustach klubowych szkoleniowców wróżących mu wielką sportową karierę. Trzeba przyznać, że to nie były puste słowa. Ten 19-latek rozpoczął treningi z pierwszym zespołem Chrobrego. – Myślę, że jak ma się cel, to trzeba do niego dążyć. Dla mnie to kolejny bardzo ważny etap w życiu. Chciałbym radzić sobie pod okiem trenera Witalija Nata jak najlepiej – dodaje Klupś.

Rywalizacja w zespole jest duża, bo o miejsce w składzie walczy doświadczony Rafał Stachera czy przebojowy Anton Dereviankin. Dlatego nie wyklucza, że pójdzie śladami swoich kolegów. – Marcel Zdobylak i Michał Kapela zostali wypożyczeni na sezon do niższej ligi, by nabrać doświadczenia, rozegrać trochę meczów. Wrócili i grają w Chrobrym. Czasami trzeba zrobić krok w tył, aby później wykonać dwa kolejna naprzód. Wiem, że często się tak mówi, że to mogą być puste słowa, lecz to powiedzenie sprawdza się – przypomina.

Sportowych marzeń jest jednak więcej. Jest fanem niemieckiej Bundesligi. – Kto wie, może uda mi się kiedyś zagrać w tych rozgrywkach – mówi z nadzieją Klupś, który na co dzień uczęszcza do Zespołu Szkół im. Jana Wyżykowskiego – wybrał kierunek górnictwo podziemne. Łączy naukę z treningami, co na pewno nie jest łatwe. Wyjaśnia, że jako młody zawodnik powinien zadbać o swoją przyszłość.

– W sporcie bywa różnie – są kontuzje, czasem coś nie wyjdzie. Lepiej mieć jakieś zabezpieczenie. Uważam, że górnik to zawód, gwarantujący pracę w takich nieprzewidzianych momentach. Po zakończeniu kariery też coś trzeba robić, zarabiać na życie. Dlatego lepiej już teraz o tym pomyśleć – opowiada. Za sobą ma kilka zjazdów pod ziemię. Prawie tysiąc kilometrów pod nią warunki są trudne. – Duża wilgotność, wysoka temperatura. Mam wielki szacunek do górników, do ich pracy. Nie da się tego porównać z bieganiem po parkiecie – nie ukrywa. Co przyniesie los? Wydaje się, że niezły z niego szczypiornista, więc trzymamy kciuki za to, by przez najbliższe lata cieszył nas swoją grą w bramce.
RED
fot. Artur Starczewski/KS SPR Chrobry Głogów

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w Sport