Dzieje sięGłogów

Młody Gruzin staje przed sądem w Głogowie. Jest oskarżony o spowodowanie śmiertelnego wypadku2 min na czytanie

gruzja

24 – latek z Gruzji Bahuki O. stanął dziś przed Sądem Rejonowym w Głogowie. 27 maja zeszłego roku po pijanemu spowodował śmiertelny wypadek samochodowy na drodze 292 koło huty na wysokości Żukowic. Zginął 57 – letni kierowca innego samochodu, w który wjechał.

Dziś mógł zapaść wyrok w tej sprawie, lecz nie stawił się najważniejszy świadek, którego przesłuchania domagała się obrona – pasażer samochodu, który rozbił Gruzin. Także obywatel Gruzji. Sędzia powiedział, że nie odebrał wezwania wysłanego na wskazany adres i nikt też go pod tym adresem nie zna. Obrona mimo wszystko domaga się jego przesłuchania – podobno jedzie do Polski. Sędzia powiedział, że jeśli nie przyjdzie na następną rozprawę, to pominie zeznania tego świadka. Odroczył sprawę, następna rozprawa dopiero w kwietniu…

Bahuki O. przez cały czas od spowodowania wypadku przebywa w areszcie tymczasowym. Na rozprawę odbywającą się w Głogowie został doprowadzony. Przyznał się do oskarżeń prokuratury, że spowodował wypadek drogowy ze skutkiem śmiertelnym, po pijanemu. Jechał tamtędy busem volkswagenem T4. Prokuratura uważa, że miał 1,5 promila alkoholu, a ponadto nie dostosował prędkości samochodu do warunków panujących na drodze, a nawet do obowiązujących przepisów, gdyż – jak stwierdzili biegli jechał 110 km na godz. Na łuku jezdni stracił panowanie nad pojazdem i zjechał na przeciwległy pas, a tam zderzył się czołowo z prawidłowo jadącym w przeciwnym kierunku seatem cordobą. Siła uderzenia wyrzuciła osobówkę z drogi, zatrzymała się w polu i zaczęła płonąć. Natomiast bus uderzył w drzewo i obróciło go w poprzek drogi. Kolejny zarzut dotyczy zaboru pojazdu firmowego w celu krótkotrwałego użycia na szkodę firmy budowlanej, w której obcokrajowiec pracował.

– Nie ma dla niego odpowiedniej kary, nie wyobrażam sobie tego – podsumowała córka ofiary tego wypadku, która wraz z najbliższą rodziną występuje w procesie jako oskarżyciel posiłkowy. Seata prowadził jej ojciec, 57 – latek, który wracał z pracy w hucie. W trakcie wypadku doznał tak rozległych i ciężkich obrażeń, że zmarł na miejscu. Poszkodowany także został pasażer z busa, także obywatel Gruzji.
RED

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się