Dzieje sięGłogów

Mówi wprost, że “problem z pracą zdalną na swoim prywatnym sprzęcie mieli przede wszystkim radni PiS-u”1 min na czytanie

Sesja 61

Sesja stacjonarna? Nie, bo zbyt duże jest ryzyko epidemiologiczna. Zdalna? Pod warunkiem, że będzie to m.in. bezpieczne oprogramowanie, bo to, które używają codziennie urzędnicy w starostwie, ponoć takie nie jest. Takie stanowisko zajęli radni PiS-u, którzy wystosowali w tej sprawie nawet oświadczenie. – Zwracamy się z uprzejmą prośbą o rozważenie innych rozwiązań zapewniających bezpieczną pracę zdalną rady – czytamy w piśmie od Mirosława Strzęciwilka, przewodniczącego klubu radnych PiS.

A radny powiatowy Andrzej Radomski dodawał “Kontaktowałem się z informatykami. Powiedzieli, że program (przyp. red. wykorzystywany do tej pory w starostwie) przepuszcza nasze dane. A przecież nikt sobie na to nie może pozwolić, bo z prywatnych laptopów korzystamy każdego dnia na przykład prowadząc działalność gospodarczą”.

Zapadła więc decyzja, że powiat zakupi wszystkim radnym tablety. I? I się zaczęło. Bo drogo, bo po co… – Problem z pracą zdalną na swoim prywatnym sprzęcie mieli przede wszystkim radni PiS-u. Kupujemy więc wszystkim tablety z oprogramowaniem. Ale mówię też wprost – koniec z drukowaniem materiałów na sesje na które wydawaliśmy do tej pory krocie. Wszystko będzie wysyłane tylko drogą elektroniczną – zapowiada przewodniczący rady Marek Groffik. Więcej o nowych tabletach dla radnych powiatowych pisaliśmy: TUTAJ. Przewodniczący nie ukrywa, że przed nimi kluczowe sesje w tym ta budżetowa. One muszą się odbyć bez żadnych przeszkód.
RED

Podziel się informacją ...

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się