BIZNESDzieje sięGłogówStarówkaSerceGłogowa

Najwięcej jest Polaków, ale Głogów odwiedzają też Niemcy i Anglicy1 min na czytanie

Najwięcej jest Polaków, ale Głogów odwiedzają też Niemcy i Anglicy

Sezon turystyczny w pełni, choć trochę opóźniony z powodu koronawirusa. Ten wirus pokrzyżował plany Centrum Informacji Turystycznej. Turystów w Głogowie jest mniej niż zwykle. – Nie ma przede wszystkim grup zorganizowanych – mówi nam Krzysztof Zawicki podkreślając jednak, że tych indywidualnych turystów za to nie brakuje.

Jedni przyjeżdżają zobaczyć Głogów z ciekawości, bo gdzieś o nim czytali, gdzieś o nim słyszeli. Inni trafiają tutaj dość przypadkiem. – Chociażby przejeżdżając przez most Tolerancji. Spodoba im się panorama miasta, więc się zatrzymują – dodaje.

W ubiegłym roku turyści liczeni byli w tysiącach. – Z roku na rok jest ich coraz więcej – nie ukrywa Zawicki, bo i przybywa nowych miejsc do odwiedzenia. Ostatnio teatr Andreasa Gryphiusa, za chwilę wyremontowany Blockhaus. – Trzeba było zmienić turystyczne mapy. Ta najnowsza jest w przygotowaniu i będzie gotowa w sierpniu – zdradza.

Najczęściej przyjezdni wybierają jednak wieżę ratuszową – drugą taką najwyższą w Polsce, tuż po Gdańsku. – Ale jedyną taką jeżeli chodzi o atrakcje. Wchodząc po niej można zapoznać się z historią miasta, zobaczyć archiwalne zdjęcia. Niektórym zajmuje to nawet dwie godziny! – opowiada Zawicki. Oczywiście napisy przetłumaczone są na języki niemiecki i angielski.

Najwięcej przyjeżdża Polaków, potem Niemców czy Anglików. Choć zdarzają się też turyści z wielu innych krajów Europy. – Wiadomo, że dla chociażby Niemców to jest historyczne miasto. Ich rodziny lub prządkowie tutaj się wychowali, pracowali – przypomina, by po chwili dodać, że nasze miasto jest nadal dla nich atrakcyjnym kierunkiem.
RED
fot. CIT

.

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w BIZNES