Dzieje sięMiss myGlogow 2022

Nasze Miss są wyjątkowe!5 min na czytanie

Nasze Miss są wyjątkowe!

Konkurs na Miss MyGlogow 2022 rozstrzygnięty. Koronę miss otrzymała 29 – letnia Agnieszka Pakuła.

– Pierwszy raz w życiu coś wygrałam! – cieszyła się odbierając koronę i nagrody w czwartkowe popołudnie (29.09.) w kawiarni Meryk na Starym Mieście.

Agnieszka Pakuła to rodowita głogowianka. Kibicowała jej cała rodzina, w tym dwaj synowie, partner, najlepszy przyjaciel oraz znajomi. Wszyscy bardzo ją wspierali i na nią głosowali. Miss MyGlogow pracuje jako ochroniarz w biurowcu KGHM w Polkowicach, ale od października rozpoczyna studia na kierunku logistyka firm i przedsiębiorstw. – Muszę zadbać o siebie i o synów, gdyż jestem samotną mamą. Mam partnera, który mnie bardzo motywuje i wspiera we wszystkim za co również chce mu bardzo podziękować bo jest moim talizmanem szczęścia i każdej kobiecie życzę takiej osoby u swojego boku. Powiedział mi, że jestem piękna i warto, żebym wystartowała w konkursie. Udział w nim był świetną zabawą, a nagrody są wspaniałe – powiedziała. Pierwsza miss otrzymała od naszych sponsorów nagrody i upominki wartości ok. 3 tys. zł.

Nasza przeurocza miss jest bardzo ładną, ale także silną i ambitną kobietą. Ma za sobą także wiele trudnych życiowych doświadczeń takich jak operacja kręgosłupa, przez którą sporo przytyła przestając trenować piłkę nożną w Chrobrym Głogów. Przyznała nam, że nie zawsze wyglądała tak jak teraz. – Jakiś czas temu schudłam 36 kilogramów – wyznała. – Zawzięłam się i dziś moje ciało jest odmienione – powiedziała. Uwielbia tatuaże. Ma nimi ozdobione całe ciało. – Każdy jest inny i co innego oznacza. Na plecach mam wytatuowane m.in. portrety dzieci – opowiedziała. W przyszłości sama chciałaby zostać tatuażystką. Nawet zainwestowała w sprzęt i planuje hobbystycznie uczyć się tej sztuki.

Nasze wicemiss to także piękne i utalentowane kobiety. Przełamujące schematy, burzące sztywne wyobrażenia o życiu kobiety zapracowanej, która jest mamą. Pierwszą wicemiss została 22 – latka Sara Bąbik. – Spontanicznie wysłałam zdjęcie na wasz konkurs – przyznała. Ale wyznała także, że udział w nim był dla niej wyzwaniem. – Mam nerwicę lękową. Jeszcze niedawno nie wychodziłam z domu przez dwa miesiące, za każdym razem robiło mi się słabo. Lekki lęk jeszcze został, ale już czuję się dobrze – opowiedziała ta wspaniała dziewczyna. Z wykształcenia jest fryzjerką, ale właśnie odbywa staż jako kasjer-sprzedawca w sklepiku w przychodni przy ul. Kościuszki. – A poza tym zajmuję się domem i synem. Mam 2,5 – letniego synka Daniela – opowiada, że jedną z osób, która trzymała za nią kciuki i wysyłała na nią SMS-y w konkursie był jej partner życiowy, z którym od sześciu lat tworzą parę. – To było coś nowego w moim życiu – uważa.

Druga wicemiss to Angelika Buczkowska, 29 – latka. Z zawodu fryzjerka, do niedawno prowadziła własny salon fryzjerski. Ale jest także mamą trójki maluchów, w tym najmłodsza jest 5 – miesięczna córeczka, która wymaga opieki. – Zawiesiłam działalność, aby się nią zająć – mówi, że ma jeszcze 12 – letniego synka i 6 – letnią córeczkę. Ma co robić, ale nie brakuje jej czasu na realizację marzeń i właśnie na taki konkurs, który okazał się świetną zabawą. A także wyzwaniem dla kobiety, która niedawno została mamą. – To było bardzo spontaniczne, gdyż koleżanki powysyłały swoje zdjęcia, to i ja jakieś znalazłam. Nawet nie najlepsze. A tu takie zaskoczenie, dostałam się do finału – mówi cała szczęśliwa. W planach ma odchowanie dzidziusia i powrót do pracy. – Cieszę się, że mąż mi we wszystkim kibicuje. Zawsze jesteśmy razem – przyznaje, że ma wielkie wsparcie.

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się