Dzieje sięFotoGłogów

Nie skoczył. Wszedł na szczyt mostu, by wypić piwko i poczytać coś na telefonie5 min na czytanie

1

Wszystkie służby ratunkowe pędziły na sygnale na Most Tolerancji. Chwilę po godz. 20 policja dostała informację, że na szczyt mostu ponownie wdrapał się mężczyzna. Groził, że skoczy. Gdy mundurowi dotarli na miejsce, to okazało się, że ten skoczek jest im dobrze znany. Kilka dni temu też chciał skoczyć. Nie zrobił tego. Po ponad dwóch godzinach rozmowy z policyjnym negocjatorem zszedł. Trafił do aresztu, był pijany. To niczego go nie nauczyło. Sytuacja znów się powtórzyła.

Tłum mieszkańców obserwował to, co się dziś (15.03.) tam działo. 32-latek stał u góry – w jednej ręce trzymał piwo, co chwilę popijał. W drugiej miał telefon komórkowy. Coś tam przeglądał w sieci. Być może czytał o… sobie.

A na krajowej dwunastce – z minuty na minutę – korek był coraz większy. I to z dwóch stron. Rondo Konstytucji 3 Maja było całe zablokowane. W pewnym momencie doszło do kolizji. Policjanci mieli co robić. W tym czasie skoczek ani myślał, by odpuścić. Strażacka drabina była w gotowości.

– Nie mogą po niego wejść i ściągnąć go siłą? – pytali głogowianie, którzy zebrali się w okolicach mostu. Wedle obowiązujących przepisów nie mogli. I trzeba było czekać… zszedł przed godz. 22.
RED

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się