Extra

Od 20 lat mieszka w przyczepie campingowej przy drodze na Nielubię, przy krajowej dwunastce

    Od 20 lat mieszka w przyczepie campingowej przy drodze na Nielubię, przy krajowej dwunastce

    Obok jego posesji znajduje się lewoskręt na Kurowice. Teraz już każdy może wjechać na swój pas i przyhamować, nie ryzykując, że ktoś się w niego z tyłu wbije. – Z całą pewnością dobrze to zrobili. Jest bezpieczniej, ale samochody jeszcze bardziej się rozpędzają na szerokiej drodze – ocenia Stanisław Woźniak (82 l.). Wie co mówi, bo widzi to codziennie. Jadą jeden za drugim, tylko śmigają.

    Mnóstwo drzew przy tej budowie wycięli. Zrobiła się przy drodze taka pustynia, trudno nawet poznać to miejsce, tak je ogołocili, żeby było bezpieczniej. – Dla mnie to dobrze, bo ja mam lampy solarne. Te drzewa mi słońce zasłaniały, a teraz już mam wszystko odsłonięte – cieszy się. Mieszka tu, przy tym skrzyżowaniu, w samym polu między Głogowem a Nielubią, a to jest paradoksalnie ziemia gminy Jerzmanowa. – Przyjechałem z Turoszowa, gdzie moja firma budowała elektrownię, a ja byłem spawaczem. W pewnym momencie wypożyczyła swoich pracowników, żeby budowali kopalnię. Budowałem szyb na Rudnej – opowiada o sobie.

    Praca się przedłużała, został w Głogowie trochę dłużej, aż w końcu dali im propozycję, że mogą wracać albo tu zostać. Więc on został. Ma tu kawałek ziemi odgrodzony od DK 12 wysokim żywopłotem. Teren ma ogrodzony, porośnięty bujną roślinnością, ale domu nie wybudował. Nie chciał. Mieszka w przyczepie campingowej od 20 lat. – Mam prąd, ogrzewanie. Brakuje mi tu tylko wody. Muszę przywozić ze sklepu w Głogowie – mówi, że na takim odludziu wcale nie jest mu smutno. – Mam telewizor i internet – zachwala. – Do nikogo ręki o pomoc nie wyciągam. Na wszystko mi starcza – zapewnia.

    Od czasu przebudowy drogi krajowej nr 12 ma teraz do siebie ładny, długi dojazd. Porządnie utwardzony.
    RED

    Podziel się informacją ...
    •  
    •  
    •  
    •  
    •  
    •  

    Zobacz inne

    Więcej w Extra