Dzieje sięGłogów

Odbiorą koncesję? Jeden z mieszkańców robi co może, bo przeszkadza mu hałas na starówce2 min na czytanie

Odbiorą koncesję? Jeden z mieszkańców robi co może, bo przeszkadza mu hałas na starówce

Ciąg dalszy problemów restauratorów na Starym Mieście. Nie dość, że w kość dała im epidemia, to niektórym – być może wkrótce Wędzarni Staromiejskiej – grozi odebranie koncesji na alkohol. Takie pismo dotarło już do właścicielki, która uważa, że to szczyt głupoty.

Bo problem jest złożony. Restauracja funkcjonuje każdego dnia – także w weekendy, kiedy z ich usług można korzystać znacznie dłużej. Przynajmniej można było, bo od ubiegłej soboty (17.10.) w życie weszły nowe obostrzenia. – Jednemu z sąsiadów przeszkadza to, że pod lokalem i na Starym Mieście jest głośno. Mieszka nieopodal – wyjaśnia Anna Nienajadło, właścicielka Wędzarni Staromiejskiej.

Były uwagi, prośby, zażalenia. Skargi do różnych instytucji i na policję. Jak do tej pory mieszkaniec nic nie wskórał. Teraz wniósł skargę, aby restauracji odebrać koncesję na alkohol. – Co ma wspólnego alkohol z zakłócaniem porządku poza restauracją? Przeszkadza nawet sprzątaczka, która sprząta lokal około godz. 9. Przypomnę tylko, że restauracja w tym miejscu funkcjonuje od około dziesięciu lat, od czterech lat pod moimi skrzydłami. Pan, który mnie oskarża, mieszka tutaj od dwóch lat. To co nie wiedział, że na starówce bywa głośniej? – zastanawia się, bo jutro (20.10.) ma w tej sprawie spotkanie z prezydentem miasta.

Radzi, aby się zastanowić nad tym – chcemy rozwijać interes na Starym Mieście czy może zwijać?
AKTUALIZACJA
Po publikacji artykułu odezwała się do nas kobieta, która twierdzi, że zaniepokojonych sytuacją mieszkańców jest więcej. Miała powstać nawet petycja w tej sprawie. Jednak na naszą prośbę nie chce podesłać jej zdjęcia lub kopii.
RED

Podziel się informacją ...
  • 269
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się